Sposób na belę
Wybór pras rolujących jest dzisiaj bardzo duży. Który rodzaj wybrać, jakiej marki i jaki model? Przybliżamy rozwiązania stosowane w niektórych modelach maszyn. Jaką prasę wybrać? Na to pytanie ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Zagadnienie staje się jeszcze bardziej skomplikowane, jeśli maszyna ma służyć i do zwijania zielonki, i do prasowania suchej słomy lub siana, a tak bywa bardzo często. Prasy rolujące można podzielić na dwie zasadnicze grupy: stało- i zmiennokomorowe. Pierwsza grupa z reguły jest dedykowana do zbioru zielonek, natomiast druga – do prasowania suchych roślin, choć z praktyki wynika, że są to bardzo uniwersalne maszyny. W Polsce w ostatnich latach przyjęły się maszyny stałokomorowe, jako prasy do wszystkiego. Rzeczywiście, takimi prasami da się zebrać praktycznie każdy rodzaj materiału, jednak nie zawsze jest to takie łatwe zadanie, a co za tym idzie – wydajne. Najgorzej jest ze zbiorem suchej słomy lub siana, gdzie na przykład w komorze walcowej, zwłaszcza, gdy materiał jest bardzo suchy, metalowe walce nie są w stanie obrócić śliskiej słomy i formowany balot zaczyna się ślizgać i przestaje się obracać. Niektórzy producenci postanowili rozwiązać ten problem, stosując w przedniej części komory walce, natomiast w tylnej – łańcuchy z poprzecznymi listwami. Takie rozwiązanie może sprawdzić się zarówno w zbiorze suchego materiału, jak i świeżej masy.

Trawy na suche lata
Użytki zielone są nie mniej wrażliwe na suszę niż uprawy polowe. Równolegle ze spadkiem plonów zielonki, następuje ustępowanie z runi części traw, przez co darń ulega silnemu rozluźnieniu. Pozostają w niej gatunki najmniej wartościowe, lecz niezwykle odporne na wysoką temperaturę i brak wody w glebie. Degradacja użytków zielonych na skutek braku wody nasila się, obejmując coraz większy ich obszar. Poziom wód gruntowych w wielu miejscach systematycznie ulega obniżeniu. Jest przez to dostępna jedynie dla kilku gatunków traw głęboko korzeniących się. Pozostałe mogą jedynie okresowo liczyć na dostatek wody pochodzącej z opadów atmosferycznych. Wobec panujących temperatur powietrza, zarówno jej ilość jak i nieregularność poboru nie gwarantują dłuższego przetrwania.

Choroby kończyn u bydła
Ocenę stanu zdrowia kończyn zwierząt w stadzie przeprowadza się w oparciu o takie wskaźniki jak: odsetek krów z objawami kulawizny w ciągu roku oraz odsetek krów brakowanych z powodu chorób kończyn. Do typowych chorób kończyn należą: międzypalcowe zapalenie skóry, rozwarstwienie, wysięk – (flegma międzypalcowa) i palcowe zapalenie skóry. Schorzenie to występuje bardzo często w gospodarstwach, gdzie prowadzona jest intensywna produkcja mleka. Stanowi jedną z głównych przyczyn kalectwa racic u bydła.
Choroba rozpoczyna się w momencie pojawienia się wilgotnego stanu zapalnego skóry w przestrzeni międzypalcowej o nieprzyjemnym zapachu (śmierdzącego). W praktyce często spotyka się nazwę: „śmierdząca noga”. Zapalenie skóry międzypalcowej może rozprzestrzeniać się do rogu pięty przyległej racicy. Nieprawidłowe ukształtowanie powierzchni rogowej, tzn. występowanie krawędzi lub szczelin może prowadzić do ucisku kory w tej okolicy z wyraźnie występującą bolesnością lub kulawością. Infekcja przyspiesza tworzenie warstwy rogowej ściany i podeszwy, głównie w zewnętrznej tylnej racicy. W wyniku tego staje się ona nadmiernie wysoka i znacznie przeciążona. Ucisk kory pojawia się w przeciążonej zewnętrznej tylnej racicy i utrzymując się przez dłuższy czas prowadzi do poważnego uszkodzenia kory albo jej zniszczenia. Produkcja substancji rogowej ustaje i rozrasta się wgłębienie w zrogowaciałej podeszwie. Taki defekt nosi nazwę wrzodu podeszwy.

Amerykański sektor porodowy

Lepszy komfort dla loch wiążę się z nieograniczaniem ich naturalnych zachowań w okresie okołoporodowym i podczas laktacji. Powszechnie uważa się, że w Unii Europejskiej dba się o to bardziej niż w Stanach Zjednoczonych, ale wizyta na fermach w stanie Indiana przyniosła duże zaskoczenie. Cechy użytkowości rozpłodowej loch uzależnione są przede wszystkim od genotypu, jednak w dużym stopniu zależą również od ukształtowania czynników środowiskowych, takich jak: sposób utrzymania, pielęgnacja, żywienie, postępowanie, a także towarzyszących im różnorakich sytuacji stresowych. Właściwe uformowanie środowiska chowu, zgodne z aktualnymi potrzebami, ważne jest na każdym etapie produkcji. Szczególnie wrażliwe na jego oddziaływanie są lochy w okresie okołoporodowym. Dążenie do lepszego zabezpieczenia prosiąt przed urazami, a także do zmniejszenia nakładów robocizny związanej z obsługą lochy i prosiąt oraz czyszczeniem kojca porodowego sprzyjało pracom nad zmniejszeniem ich powierzchni. Pomysł utrzymywania loch luźnych i prośnych w kojcach indywidualnych o ograniczonej powierzchni został szybko zaadoptowany w konstrukcji kojców porodowych.

Ochrona ekoziemniaków
W konwencjonalnym systemie ochrony ziemniaków utrzymanie plantacji w stanie zadawalającym nie jest dużym problemem. O wiele gorzej wygląda sytuacja w przypadku produkcji ekologicznej, w której poza niewielkimi wyjątkami, stosowanie środków chemicznych jest niedozwolone. Ziemniak należy do trudnych gatunków w uprawie ekologicznej ze względu na duże zagrożenie ze strony chwastów, zarazy ziemniaka i stonki ziemniaczanej. O ile w przypadku zachwaszczenia dosyć łatwo poradzić sobie stosując metody mechaniczne, to walka z chorobami i stonką nastręcza więcej trudności. Najczęściej wykorzystywanym sposobem są różnego typu mechaniczne narzędzia pielące. Na mniejszych plantacjach zbędna roślinność usuwana jest ręcznie, a sporadycznie można spotkać się z wypalaniem chwastów. Skuteczność mechanicznego odchwaszczania bywa różna. Najwyższa występuje w latach suchych. Mokre wiosny nie są sprzymierzeńcem tej metody i narzucają konieczność kilkukrotnego odchwaszczania. W warunkach ciepłej, przekropnej pogody mechaniczne pielenie następuje co 6–8 dni, przez co w okresie od posadzenia do wschodów trzeba je czasami wykonać nawet 6-krotnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!