Francuscy rolnicy dobitnie rozprawiali się z zagranicznymi ciężarówkami przewożącymi płody rolne. Dokładnie sprawdzali zawartość samochodów. Wiele produktów pochodzenia zwierzęcego zostało zniszczonych.

Protest jest wynikiem niskich cen hurtowych wieprzowiny, wołowiny i mleka oraz sprzeciwem dla masowego sprowadzania tańszych produktów rolnych z innych krajów – szczególnie wieprzowiny z Niemiec.

Zaledwie dwa dni protestu wystarczyły aby prezydent François Hollande obiecał przyjęcie planu pomocy dla hodowców bydła, trzody chlewnej i drobiu, którzy borykają się z niskimi cenami skupu, ostrą konkurencją oraz wysokimi marżami firm przetwórstwa żywności i handlu detalicznego – informuje PAP.

Z kolei w środę, rząd francuski zaoferował rolnikom pomoc w umorzeniu należności, odroczeniach płatności i restrukturyzacji zadłużenia, na kwotę wynoszącą 600 mln euro.

Aktualnie (czwartek, 23.07.15r.),  prezydent François Hollande prowadzi rozmowy z przedstawicielami stowarzyszeń rolniczych w Dijon.

Według francuskiego ministerstwa rolnictwa, ok. 20 tys. francuskich hodowców bydła jest zagrożonych bankructwem.

 

Zobacz również:

Rolnicy podpalili ciężarówkę z hiszpańską wieprzowiną

Rząd przeznaczy 1,1 mld euro na pomoc dla hodowców bydła

Bronią swojego rynku wieprzowiny przed importem taniego mięsa