O zawiłościach i wątpliwościach, jakie istnieją wokół substancji czynnej glifosat pisaliśmy na łamach naszego portalu wielokrotnie. Często to właśnie śledztwo zaangażowanych dziennikarzy pozwala pokazać opinii publicznej skrywane fakty. W przypadku gifosatu ujawniono zatajanie informacji przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) i nierzetelne przedstawianie wyników badań.

Losy glifosatu śledzi francuski niezależny dziennikarz Davis Zaruk piszący pod pseudonimem Risk-Monger. Sprawą zainteresowała się i opisała dziennikarka Kate Kelland z Agencji Reuters.

W poniedziałek 20 listopada br. dziennikarka odebrała nagrodę w kategorii „historia naukowa roku” za artykuł o zatajaniu dowodów na temat glifostau przez agencję do badań nad rakiem. Przyznało ją Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej (FPA) w Londynie, najstarsza taka organizacja o najdłuższej tradycji.

Przeczytaj: Skandal z glifosatem w tle

Przypominamy, że wciąż nie podjęto ostatecznej decyzji odnośnie odnowienia licencji dla glifosatu. Ostatnio padła propozycja przedłużenia na 5 lat, na co nie było zgody większości. Kolejne spotkanie, na którym Unijny Komitet ds. Żywności i Pasz (PAFF) będzie głosować nad glifosatem przewidziane jest na 27. listopada br.

Podobał się artykuł? Podziel się!