PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak polska wieś stała się Krainą Fantazji?

Polskie wsie, które stawiają na agroturystykę prześcigają się w pomysłowości. Starają się przyciągnąć tzw. "mieszczuchów" nie tylko bogatą ofertą turystyczną, lecz także wymyślnymi nazwami. Fanów książek Tolkiena może zainteresować wieś hobbitów, miłośnicy przyrody powinni odwiedzić wieś motyli. W alternatywie jest też wioska smaków i rzemiosła, dekarzy, a nawet wieś... końca świata. Dodajmy, że to tylko kilka nazw spośród coraz liczniejszego grona pomysłowych miejsc.



Sposobów na promowanie agroturystyki nie brakuje. Jednym z nich jest tworzenie wsi tematycznych. Pierwsza z nich powstała kilkanaście lat temu w województwie zachodniopomorskim. Dąbrowa zamieniła się w Wieś Zdrowego Życia, Iwęcino w Wioskę Końca Świata, a Podgórki są teraz Wioską Baśni i Zabawy, no i na końcu Sierakowo Sławieńskie to wioska Hobbitów.

Postanowiliśmy odwiedzić jedną z takich wsi. Udaliśmy się do pomorskiej wsi Karwno, która pod nową nazwą stawia dopiero pierwsze kroki. Karwno to wieś fantazji, dlatego dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że jej mieszkańcy są bardzo pomysłowi. Prym wśród nich wiedzie lokalny artysta, pan Kazimierz Papuga - Fantazja to jest takie fajne słowo. Ratuje mnie za każdym razem- śmieje się artysta - bo to co się nie uda na przykład tamten domek nie tak wyjdzie, to zawsze można zrzucić na fantazję, prawda?

Karwno już stało się jedną z najbardziej znanych wsi Pomorza Środkowego. Jakie atrakcje czekają na dzieci? Jest dziupla czarownicy, prowadzone są warsztaty kuglarskie, nie brakuje także wyjątkowych gier, takich jak choćby Tadzik (zdjęcia w galerii), który powstał ze starej deski. - Była wyprofilowana, zabejcowana, coś trzeba było z tego zrobić. Tak naprawdę sam nie wiedziałem jak ma to wyglądać, a tym bardziej jak ma to działać. Jak zrobiłem, to pomyślałem, że będzie to taki inny bilard - wspomina pomysłodawca.

Zadowolenia nie ukrywa także pani Anna Lichtensztain, sąsiadka naszego rozmówcy, która od niedawna prowadzi działalność agroturystyczną - Ja w tej chwili prowadzę agroturystykę i jestem z tego bardzo zadowolona. Jest to pewien sposób na poznawanie nowych ludzi. Nie jest to może sposób na zarabianie dużych pieniędzy, ale  z pewnością sposób na życie.

Pomysł z nadawaniem nazw przyszedł do nas z Zachodu. Inicjatorem akcji w kraju jest dr Wacław Idziak z Politechniki Koszalińskiej. Jak przyznaje pomysłodawca, w całym projekcie nie chodzi wyłącznie o rozsławienie wsi - Wioski tematyczne pozwalają na integrację mieszkańców - i zaznacza - nie zawsze muszą one przynosić od razu ogromne zyski, tworzenie rozpoznawalności jest planem długofalowym. Mieszkańcy Karwna są wdzięczni doktorowi Wacławowi Idziakowi, który odwiedza małe popegerowskie wsie i zaraża mieszkańców swoją pasją. - Wie pan, gdyby nie on, to tej fantazji by tu nie było, on nas zaraził takim optymizmem, wiarą, że możemy robić coś fajnego, bardzo mnie cieszą wycieczki czy to ze szkół, czy zwykłe rodzinne - mówi pan Kazimierz Papuga.

Pracę nad specjalizacją wsi warto rozpocząć od odpowiedzi na pytanie, z czego była lub jest ona znana, kto ją odwiedzał, gdzie i co o niej napisano, jaka jest nazwa wsi i z czym się kojarzy, czym zajmują się mieszkańcy wsi, jakie mają hobby, zainteresowania oraz umiejętności - czytamy na stronie wioskitematyczne.org.pl

Jak wygląda to na Zachodzie?

W Eichenbrunn - austriackiej wsi (która w tłumaczeniu na język polski oznacza "dębowe źródło") mieszkańcy cyklicznie organizują seminaria, którego tematem przewodnim jest... dąb. Podczas spotkania mieszkańców wsi z turystami można spróbować np. likier z dębu, sałatkę z młodych liści dębu oraz mydło, naturalnie... dębowe.

Bockau - to niemiecka wioska Laborantów. Co roku odbywa się w niej święto... Królowej Korzeni. Pomysł na nazwę wziął się z faktu, że mieszkańcy od kilkunastu wieków zajmują się zbieraniem i przetwarzaniem ziół. W trakcie corocznego święta turyści mogą zakupić zioła, tabakę oraz nalewki robione na bazie ziół.

W Anglii za jedną z najpopularniejszych wsi uznaje się Edwinstone. To z niej według legendy pochodził Robin Hood. Do dziś stoi tam wiejski kościół, w którym zgodnie z legendą Robin Hood ożenił się z Marion. W pobliżu znajduje się też las Sherwood z legendarnym dębem i trasą spacerową.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • ignac 2016-03-29 11:17:57
    Bardzo dobry pomysł. Słusznie. Po latach 90-tych po wioskach Gargamela z tandetnymi krasnalami wprawdzie pozostał jeszcze mały smrodek, ale przy odrobinie fantazji czas na rodzimą przebojowość.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.91.117
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!