Według KE organizmy te przeszły procedurę autoryzacji i uzyskały pozytywną opinię Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Zezwolenia dotyczą tylko importu i sprzedaży w UE i nie obejmują uprawy. W dziesięciu przypadkach chodzi o całkiem nowe zezwolenia na import GMO wykorzystywanych w żywności i paszy, a siedem to zezwolenia wznowione. Obowiązują one przez 10 lat.

Do tej pory w UE dopuszczone było wykorzystanie w żywności i paszy 58 organizmów genetycznie modyfikowanych, jak kukurydza, soja, rzepak, burak cukrowy.

Piątkowa decyzja KE o rozszerzeniu tej listy jest konsekwencją braku jednoznacznego stanowiska krajów UE. W komitecie, skupiającym przedstawicieli państw członkowskich nie było kwalifikowanej większości ani za ani przeciwko dopuszczeniu importu tych organizmów. W sytuacji braku opinii państw unijnych, Komisja jest zobowiązana zaakceptować wniosek na import danego GMO.

Ponieważ te zasady autoryzacji GMO od dawna są krytykowane, KE zaproponowała w tym tygodniu ich zmianę, tak by państwa UE miały więcej swobody w ograniczaniu bądź zakazywaniu importu GMO na swe terytorium.

Propozycja KE przewiduje, że nawet jeśli jakiś produkt GMO uzyska pozytywną opinię Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności i zostanie dopuszczony do importu na rynek UE, to poszczególne państwa i tak będą miały możliwość ograniczenia tego importu lub jego zakazania. Kraj, który podejmie taką decyzję, będzie musiał podać "uzasadnione powody". Komisja nie precyzuje, jakie mogą to być powody. Decyzje władz krajowych w tej sprawie muszą też być zgodne z zasadami wspólnego rynku i zobowiązaniami międzynarodowymi UE.

Już w lutym br. UE przyjęła podobne przepisy dotyczące dopuszczenia roślin genetycznie modyfikowanych do uprawy.

Piątkową decyzje KE ostro skrytykowali Zieloni w europarlamencie. "Komisja postąpiła bardzo cynicznie, przepychając autoryzację 19 GMO w tym samym tygodniu, w którym formalnie przyznała, że system autoryzacji ma fundamentalne wady i zaproponowała jego zmianę. Zielone światło dla importu tych GMO to afront dla demokracji, bo większość krajów UE głosowała przeciwko dopuszczeniu importu prawie wszystkich tych organizmów, także wyraźna większość obywateli UE mówi +nie+ organizmom genetycznie modyfikowanym" - oświadczył belgijski europoseł Zielonych Bart Staes, cytowany w komunikacie frakcji.

Podobał się artykuł? Podziel się!