PRZEGLĄD PRASY: Co piąty kilogram wyprodukowanego masła sprzedaliśmy za granicę, łącznie 32 tys. ton. Opłacało się, bo cena transakcyjna była o 48,6 proc. wyższa niż w poprzednim sezonie - pisze Tomasz Kita

(...) Wiele rzeczy zachęcało do intensyfikacji eksportu. Nic dziwnego, że jego wartość w przypadku masła uległa podwojeniu (do 87 mln euro). Zmniejszył się o 32 proc. wywóz płynnego mleka i śmietany, bo mleczarniom szkoda było pozbywać się surowca, wolały przerobić go same i sprzedać zagranicznym odbiorcom gotowe wyroby.(...)

Wiele zakładów mleczarskich z trudem wiąże koniec z końcem, a niektórym grozi bankructwo. Coraz częściej wysuwany jest postulat wznowienia unijnych dopłat do eksportu artykułów mleczarskich. Subwencje pomogłyby zrekompensować choćby częściowo utratę dochodów z powodu radykalnych obniżek cen. Rząd chce pomóc branży mleczarskiej. Prowadzi obecnie konsultacje z Komisją Europejską i państwami członkowskimi Wspólnoty, które ewentualnie mogłyby poprzeć nasz wniosek o przywrócenie dotacji eksportowych.

Komisja Europejska zawiesiła je 15. czerwca 2007 r. i nic nie wskazuje, by zamierzała ten stan zmienić. Godząc się na zwiększenie o 2 proc. limitów produkcji mleka od początku bieżącego sezonu kwotowego dała jasno do zrozumienia, że cała operacja nie może pociągnąć za sobą dodatkowych kosztów, a więc subwencjonowanie eksportu nadwyżek produktów mleczarskich nie wchodzi w rachubę.

Źródło: Zielony Sztandar

Podobał się artykuł? Podziel się!