Przed południem Kopacz spotkała się z kobietami w Warszawie.

- Polskie kobiety są wyjątkowe; są i twarde i konsekwentne, potrafią dzielić te 24 godziny między rodzinę, pracę i działalność społeczną - powiedziała premier na spotkaniu z Kołem Gospodyń Wiejskich w Kielcach. Podziękowała kobietom za to, że pokazują swoim dzieciom, "jak można kawałek swojego życia poświęcić innym".

Pogratulowała paniom determinacji i siły, by robić rzeczy, które dużo trudniej robić na wsiach i w małych miasteczkach niż w dużych miastach. "Tu macie swoje domu kultury, malutkie świetlice, tam są wielkie instytucje kultury, ale w tychże małych świetlicach tętni życiem region" - mówiła Kopacz. Zachęcała gospodynie wiejskie do tego, by opowiedziały o swoich oczekiwaniach wobec rządu i parlamentu na kolejną czteroletnią kadencję.

Szefowa rządu nawiązała też do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Dzisiaj jadąc tu, słyszałam w radiu wystąpienie pana Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że polska wieś, polska powiatowa się zwija. Autentycznie się z tym nie zgadzam. Uważam, że polska powiatowa się rozwija. Polska wieś dzisiaj jest naszym dobrem narodowym, które eksportuje zdecydowanie więcej niż osiem lat temu - podkreśliła.

Jak dodała, "nikt, kto nie pracował na wsi, nie wie, jak wygląda praca na wsi i w związku z tym może, lekko sącząc słowa, powiedzieć: na polskiej wsi dzieje się gorzej, niż się spodziewałem''. - Można powiedzieć: chłopie to przyjedź na tę polską wieś, zobacz, jak tam się naprawdę dzieje, jak wygląda życie na polskiej wsi, w polskich powiatach. 12 tys. kilometrów dróg lokalnych, one się nie zrobiły same. Oczywiście trzeba było na to pieniędzy, ale trzeba było też dobrego samorządu - podkreśliła.

Zaznaczyła, że w ciągu ostatnich ośmiu lat zaszło wiele pozytywnych zmian dotyczących sytuacji kobiet. - Wszystkie kobiety, które urodzą dziecko, niezależnie - czy są na wsi, czy w mieście, czy mają umowę pracę, czy są na umowie zlecenie, czy są bezrobotne, każda z nich dostanie tysiąc złotych każdego miesiąca przez cały rok. 12 tys. zł tzw. świadczenia rodzicielskiego - mówiła.

Ponadto kobieta na urlopie wychowawczym, mówiła premier, będzie miała opłacone stawki ubezpieczeniowe, "nawet wtedy, gdy są rolnikami, dostaną takie, jak panie, które dzisiaj pracują na umowach o pracę w dużych miastach".