Na Podkarpaciu dość licznie występują również mniejsze drapieżniki. Kun jest 5,2 tys., a borsuków i tchórzy po 2,7 tys. Leśnicy doliczyli się także 23 tys. bażantów i 14 tys. zajęcy.

- Z analiz wynika, że mimo pewnych wahań liczebności poszczególnych gatunków, podkarpacki las jest środowiskiem życia stabilnych populacji, zarówno zwierząt łownych, jak i tych prawem chronionych- powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

- Podkarpackie lasy są jedną z najważniejszych krajowych ostoi zwierzyny łownej, ale o ich przyrodniczej wartości decyduje obecność największych chronionych drapieżników łącznie z niedźwiedziem,wilkiem, rysiem i żbikiem, a także silne stada żubrów żyjących dziko w Bieszczadach - zauważył dyrektor krośnieńskiej RDLP Grażyna Zagrobelna.

Stada żubrów wzrosły do 344 sztuk, czyli do poziomu dotychczas nienotowanego. Dokładne ustalenie ich liczby było możliwe dzięki prowadzonemu od 2007 r. monitoringowi dzikich stad na terenie nadleśnictw bieszczadzkich oraz analizy zapisów z fotopułapek.

Dyrektor przypomniał, że celem corocznej inwentaryzacji prowadzonej w nadleśnictwach we współpracy z kołami łowieckimi "jest przede wszystkim ocena stanu zwierzyny łownej, ale przy tej okazji dokonuje się też analizy liczebności zwierząt chronionych".

- Trzeba bowiem pamiętać, że pożywieniem chronionych drapieżców są przede wszystkim przedstawiciele gatunków łownych, jak jeleń, sarna i dzik. Godzenie wszystkich uwarunkowań gospodarki łowieckiej z celami ochrony przyrody to zadanie priorytetowe dla zachowania pełnej różnorodności biologicznej naszych lasów - dodała.

Rosnąca liczebność oraz różnorodność gatunkowa dzikiej zwierzyny w lasach krośnieńskiej RDLP z jednej strony świadczą o dobrej kondycji lasów, ale mocno wpływają na koszty prowadzenia upraw leśnych i rolnych. Często duże stada jeleniowatych potrafią zniszczyć młode pokolenie lasu.

W tym roku nadleśnictwa RDLP w Krośnie leśnicy wydadzą 3,5 mln zł na chemiczne i mechaniczne zabezpieczenie sadzonek przed zwierzyną. Do tego dochodzi grodzenie części upraw; w 2016 r. planuje się ogrodzić 467 ha kosztem 2,3 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!