Zastępca dyrektora generalnego LP Janusz Zaleski powiedział PAP, że przedsiębiorstwo planuje na koniec tego roku wyższy zysk netto od planowanego i "niewiele niższy niż 400 mln zł".

Zgodnie z prognozą LP miały zarobić na koniec 2015 r. ok. 130 mln zł przy ponad 8 mld zł przychodów. Jak poinformowało przedsiębiorstwo, po 8 miesiącach Lasy zarobiły już 461 mln zł. Jednak na koniec roku kwota ta może ulec pomniejszeniu ze względu na księgowane na koniec roku koszty.

Według Zaleskiego w przyszłym roku przedsiębiorstwo planuje przeznaczyć do sprzedaży ok. 38,5 mln m sześć. drewna. Z tego pula surowca, przeznaczonego na rzecz przemysłu drzewnego, wyniesie ok. 31,7 mln m sześc.

Może to cieszyć przedsiębiorców, bo nasz kraj jest 10. największym producentem i 4. eksporterem mebli na świecie. Przemysł drzewny sprzedaje za granicę wyroby o wartości ok. 45 mld zł rocznie, co stanowi 10 proc. całego polskiego eksportu. Sektor leśno-drzewny wypracowuje też ok. 2 proc. PKB.

Zaleski zaznaczył, że przedsiębiorstwo "godzi funkcje społeczne, przyrodnicze i gospodarcze lasów". - Jesteśmy trochę między młotem a kowadłem. Przemysł drzewny twierdzi, że drewna pozyskujemy za mało. Inni z kolei, czyli np. ekolodzy twierdzą, że tniemy za dużo. Pozyskujemy 65 proc. rocznego przyrostu. To jest bardzo bezpieczne pozyskanie i w żaden sposób nie uszczupla, czy nie zaburza naszych zasobów. Co roku przybywa nam za to 35 proc. drewna na pniu. Powierzchnia lasów również się zwiększa - powiedział.

Dyrektor Greenpeace Polska Robert Cyglicki w komentarzu dla PAP zaznaczył, że LP każdego roku zwiększają wycinkę lasów o kilkaset metrów sześciennych.

- Jest to związane głównie ze zmianą struktury wiekowej lasów. W pewnym momencie drzewa osiągają najlepszy wiek do wyrębu na potrzeby przemysłu drzewnego. Problemem nie jest sama wielkość wycinki (nazywanej pozyskaniem), a zagrożenia dla lasów najcenniejszych przyrodniczo, które nie mogą się doczekać skutecznej ochrony w postaci parków narodowych lub rezerwatów - uważa.

Dodał, że chodzi tu głównie o Puszczę Białowieską, Karpaty i Bieszczady, gdzie według niego wielkość prowadzonej wycinki zagraża ich naturalnemu ekosystemowi.

Zdaniem wiceszefa LP koniunktura na drewno w przyszłym roku będzie dobra, choć według prognoz wzrost cen drewna w 2016 r. może ulec zahamowaniu. Jak zauważył, gwałtowny spadek cen drewna nastąpił w latach 2008-2009, teraz trudno jest jednak prognozować, jak zachowają się ceny w przyszłym roku.

- Na razie mamy dobre sygnały od przemysłu i jesteśmy umiarkowanymi optymistami - powiedział.

Wicedyrektor dodał, że LP na inwestycje wydadzą w przyszłym roku podobną kwotę jak w tym, czyli ok. 0,5 mld zł. Wyjaśnił, że będą to głównie inwestycje w drogi przeciwpożarowe. W przyszłym roku, przedsiębiorstwo chce za kilkadziesiąt mln zł kupić m.in. nowy sprzęt komunikacyjny. Rozpoczęty ma też zostać nowy program tzw. małej retencji.