PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Miały być traktory, jest zadłużenie

Miały być traktory, jest zadłużenie Kilkunastu rolników straciło pieniądze płacąc za ciągniki, których nie otrzymali, fot. kh

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 03-04-2017 13:25

Tagi:

Kilkunastu rolników z województwa warmińsko-mazurskiego straciło po 150 tysięcy złotych. Tyle wynosiły zaliczki za nowe ciągniki, których nigdy nie ujrzeli. Teraz poszkodowani walczą o sprawiedliwość. W sprawę zamieszany jest jeden z polskich producentów.



- Trzy lata temu stwierdziłem, że najwyższa pora kupić nowy ciągnik - przyznaje pan Zenon, jeden z poszkodowanych rolników - Chciałem kupić ciągnik, który powstaje w naszym kraju, takim jestem patriotą. Zawsze wspieram polskie firmy i to niestety wyszło mi bokiem.

Oszustwo, ale tylko częściowe...

Bohater naszego artykułu, przyznaje, że już nie wierzy w sprawiedliwość. Niełatwo zresztą było go namówić na rozmowę, jest już bardzo zniechęcony całą sprawą.  W 2014 roku zdecydował się na zakup ciągnika marki Farmer, wyprodukowanego w Sokółce.  Maszyny kusiły ceną, poza tym powstawały w regionie, co dla pana Zenona  było dodatkowym atutem.

- Zgłosiłem się do autoryzowanego dilera, nie jakiegoś chłoptasia, który obiecywał mi złote góry, a do osoby, która oficjalnie reprezentowała firmę Farmer - denerwuje się nasz rozmówca.

Diler z Lubawy znany był okolicznym rolnikom. Po podpisaniu umowy przekazał naszemu rozmówcy homologację od producenta. Dopiero później okazało się, że była ona fałszywa. Dzięki niej pan Zenon, i jak się później okazało, kilkunastu innych rolników mogło otrzymać kredyt w banku na zakup maszyny.

- Niestety, zaliczkę wpłaciłem w połowie 2014 roku, do dziś traktora nie ma, a ja od blisko 3 lat spłacam kredyt - martwi się rolnik.

Sprawa trafiła do prokuratury. Trzeba jednak przyznać, że działa ona wyjątkowo nieudolnie. Śledztwo początkowo umorzono, ponieważ pan Jan Wierzbicki, prokurator rejonowy z Iławy stwierdził, że: "Diler oszukał rolników tylko... częściowo. Nie chciał działać nieuczciwie, bo pieniądze jednak trafiły na konto firmy Farmer" - usłyszeliśmy w programie Interwencja w TV Polsat.

Według prokuratora to koronny dowód na uczciwość dilera. Wypowiedź prokuratora wyemitowano w telewizji Polsat w programie Interwencja. Dziennikarze śledczy szybko zweryfikowali tę informację. Okazało się, że  Zenon W. faktycznie  wpłacił pieniądze kupców na konto producenta. Jednak nie po to, by zapłacić za ich ciągniki, ale by uregulować własne zadłużenie. Dzięki tej informacji prokuratura wznowiła śledztwo.

Co na to firma Farmer?

Niestety spółka Farmer teoretycznie już nie istnieje. Jakiś czas temu ogłosiła upadłość. Syndyk masy upadłościowej firmy dysponuje co prawda mieniem, więc w teorii można by było odzyskać pieniądze. Wśród zabezpieczonych dóbr jest m.in. traktor. Sęk w tym, że prawo do niego rości sobie ponad 130 wierzycieli.

Obecnie pod adresem upadłego Farmera (sp. z o.o.) w Sokółce, przy ul. Białostockiej 200, działa nowa spółka... Farmer Traktor (sp. z o.o.). Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że niczym nie różni się ona od poprzedniej. Nadal produkuje ciągniki, chwali się nagrodą z 2013 roku za maszynę wyprodukowaną przez... poprzednika i odwołuje się do historii dawnej spółki. Odmawia jednak rozmowy z nami na temat problemu rolników.

- To sprawa poprzedniej spółki - słyszymy w słuchawce...

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Andrzej 2018-06-18 00:33:40
    W pierwszej kolejności prokurator z Iławy powinien ponieść surowe konsekwencje za umorzenie postępowania , a nastepnie przenieść sprawę do innej prokuratury ,tu śmierdzi mi korupcją he he
  • Redżinald Miczel 2017-04-03 23:26:46
    Żeby było jasne, zawinił "diler" który zaliczki przeznaczył na spłatę swoich długów wobec producenta. Jednak jak przeczytałem ostatni akapit na temat postawy producenta to nastawienie się zmienia. Cebulactwo i "Janusze biznesu" w pełnej krasie. Jak będą tak dbali o wizerunek i podejście do klienta to nie wróżę im długiej kariery. Osobna kwestia to polskie prawo które pozwala na takie cwaniactwo, zmienić nazwę i hajda dalej, mamy czyste konto i możemy "działać" dalej. Przypomina mi się zagrywka jednego z developerów w mieście wojewódzkim w centralnej Polsce - po ogłoszeniu upadłości dotychczasowy prezes dziwnym trafem ma nową firmę ze starymi ludźmi i sprzętem a niezapłacone rachunki za sam beton to ponad milion PLN. Można ? Można, tylko trzeba być - jak to mówią zaradnym życiowo i asertywnym. Pozdrowienia dla producenta ciągników - ja już od Was nic nie kupię.
  • mechanior 2017-04-03 21:49:33
    Jest to odpowiedz dla wszystkich gardłujących za wspieraniem " polskich producentów". Polskie państwo prawa nie potrafi usadzić cwaniaczka, który dodał tylko wyrazik do poprzedniej spółki i ma wszystkie zobowiązania w d.. Najlepiej zedrzeć z uczciwego, ciężko pracującego rolnika. A potem dziwią się niechęci rolników do zakładania spółdzielni i spółek.
  • baca56 2017-04-03 18:59:45
    Jednym z absolutnie fundamentalnych obowiązków państwa jest dbałość o bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Państwo, które tego nie zapewnia jest państwem jedynie "teoretycznym".
  • robson 2017-04-03 17:00:50
    he he żońcia przejęła firmę po mężusiu cwaniaczku i strugają głupa zupełnie jak Marcin P. z tą swoją... kaska pewnie bezpiecznie ewakuowana do jakiegoś San Escobar, a i "nowa" spółka przez 2 lata ma fiskusa z bani
  • rolnik 2017-04-03 15:21:02
    takie sprawy powinny być nagłośnione to cwaniaczki z miodem w uszach zanim ogłosiły by upadłość to zastanowiłyby się czy na pewno to dobry "interes"
  • FX 2017-04-03 13:41:33
    Po tym wszystkim żaden rolnik nie powinien kupować ciągników "Farmer"Na wet za przysłowiową złotówkę!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!