PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

MRiRW: Embargo rosyjskie to tylko jeden z powodów problemów sadowników

MRiRW: Embargo rosyjskie to tylko jeden z powodów problemów sadowników Sadownicy zrzeszeni w Związku Sadowników RP zorganizowali w poniedziałek w Warszawie demonstrację, domagając się zmiany charakteru sankcji wobec Rosji, tak by możliwa była sprzedaż jabłek do tego kraju, lub też wprowadzenia rządowych rekompensat dla producentów jabłek; Fot. Shutterstock

Embargo rosyjskie to tylko jeden z powodów problemów sadowników; w ostatnich 10 latach produkcja jabłek wzrosła z 2,5 mln ton do 3,5 mln ton - oświadczyło w poniedziałkowym komunikacie biuro prasowe resortu rolnictwa i rozwoju wsi.



Sadownicy zrzeszeni w Związku Sadowników RP zorganizowali w poniedziałek w Warszawie demonstrację, domagając się zmiany charakteru sankcji wobec Rosji, tak by możliwa była sprzedaż jabłek do tego kraju, lub też wprowadzenia rządowych rekompensat dla producentów jabłek. "Rosja była największym na świecie importerem jabłek, a my byliśmy największym eksporterem. Te sankcje, które trwają wiele lat, już od 2014 r., naszym zdaniem przynoszą bardzo duże straty polskiemu i europejskiemu rolnictwu, szczególnie polskiemu sadownictwu" - tłumaczył szef związku Mirosław Maliszewski.

Resort rolnictwa wyjaśnił w poniedziałkowym komunikacie, że zła sytuacja na rynku owoców wynika z kilku powodów. Wskazano m.in. na bardzo duży wzrost produkcji jabłek w ostatnich 10 latach - z 2,5 mln ton do 3,5 mln ton.

- "Do tego doszło rosyjskie embargo i konieczność ulokowania na innych rynkach około 800 tys. ton jabłek. Nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę preferencje konsumentów na innych rynkach, gdzie oczekiwane są inne gatunki niż te, które były sprzedawane na rynku rosyjskim. Jednocześnie grupy producentów owoców i warzyw uzyskały wsparcie na inwestycje w wysokości 7,5 mld złotych. Żaden inny sektor produkcji rolnej nie otrzymał takich środków. Tymczasem Komisja Europejska domaga się zwrotu około 1 mld zł w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w wykorzystaniu tej pomocy" - poinformowało biuro prasowe MRiRW.

Zaznaczono, że w związku ze skalą nieprawidłowości resort rolnictwa prowadzi szczegółową analizę dotyczącą zasadności przyznania pomocy i sposobów jej wykorzystywania przez beneficjentów. Dwa wnioski zostały skierowane do prokuratury. Przygotowane zostało też rozporządzenie MRiRW wprowadzające rozwiązania mające na celu ograniczenie lub wyeliminowanie ryzyka dotychczasowych nieprawidłowości w wykorzystywaniu pomocy przyznawanej grupom producentów owoców i warzyw.

Ministerstwo podkreśliło, że niezależnie od kontroli podjęte zostały działania, które mają zmienić niekorzystne relacje w ramach łańcucha żywnościowego.

"Przygotowany został projekt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi - przepisy tej ustawy powinny skutecznie wyeliminować przypadki stosowania przez odbiorców m.in. owoców nieuczciwych zabiegów skutkujących ograniczeniem przychodów uzyskiwanych przez ich dostawców. Przepisy przewidujące obowiązek zawierania pisemnych umów na dostarczanie produktów rolnych w handlu tymi produktami zostaną uzupełnione o sankcje za zakup produktów rolnych od producentów bez uprzedniego zawarcia takiej umowy" - wymieniono.

Ponadto, zgodnie z informacją MRiRW, Sejm pracuje nad projektem wprowadzającym zmiany w funkcjonowaniu funduszy promocji, które polegać będą na zwiększeniu uprawnień decyzyjnych producentów m.in. owoców w wydatkowaniu środków tych funduszy.

Przewidziane jest również wprowadzenie rozwiązań przewidujących możliwość dobrowolnego znakowania produktów wyprodukowanych na bazie polskich surowców - Produkt Polski. Resort zwrócił uwagę, że pod koniec sierpnia 2016 r. rząd przyjął przepisy, które będą umożliwiały skorzystanie z "pomocy klęskowej" producentom rolnym, w których gospodarstwach powstały szkody w danej uprawie w wysokości co najmniej 70 proc. lub na powierzchni 70 proc. upraw w szklarniach albo tunelach foliowych. Do tej pory ARiMR mogła wypłacać taką pomoc wówczas, gdy szkody klęskowe objęły co najmniej 70 proc. powierzchni łącznych upraw rolnych danego gospodarstwa.

Wskazano, że przygotowane zostały też zmiany w ustawie o ubezpieczeniach rolniczych. Z budżetu państwa dofinansowane będą składki rolników w wysokości 65 proc. Będą to ubezpieczenia pakietowe obejmujące wszystkie ryzyka. W pierwszym roku dofinansowanie wyniesie około 0,9 mld złotych, a docelowo będzie to kwota 1,6 mld złotych.

"Bez przerwy prowadzone są negocjacje w sprawie dostępu polskich produktów rolno-spożywczych do nowych rynków. W ciągu ostatnich 9 miesięcy uzyskano dostęp do 20 rynków. Pod koniec czerwca, w Kancelarii Prezydenta RP, podpisany został protokół między polskim Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi i chińskim Generalnym Urzędem ds. Nadzoru Jakości Inspekcji i Kwarantanny w sprawie wymagań fitosanitarnych dla eksportu jabłek z Polski do Chin. Trwają uzgodnienia dotyczące rynku indyjskiego" - zaznaczono.

Prezes Związku Sadowników RP - organizatora poniedziałkowego protestu - Mirosław Maliszewski mówił w poniedziałek podczas konferencji prasowej przed Ministerstwem Rozwoju, że zasadniczą przyczyną obecnych problemów polskiego sadownictwa jest zakaz sprzedaży na rynek rosyjski, który był naszym docelowym rynkiem przez wiele dziesiątków lat. "Rosja była największym na świecie importerem jabłek, a my byliśmy największym eksporterem. Te sankcje, które trwają wiele lat, już od 2014 r., naszym zdaniem przynoszą bardzo duże straty polskiemu i europejskiemu rolnictwu, szczególnie polskiemu sadownictwu" - tłumaczył.

Dodał, że na rynek rosyjski polscy sadownicy sprzedawali milion ton jabłek rocznie. "Mechanizmy, które mają pomóc polskim gospodarstwom mającym największy udział w eksporcie na rynek Federacji Rosyjskiej, zarówno krajowe, jak i unijne, są niewystarczające, nieadekwatne do sytuacji" - ocenił.

Podkreślił, że zasadniczy postulat sadowników to powrót do stołu rozmów z Rosją i skierowanie sankcji na inne obszary niż obszar gospodarczy, zwłaszcza związany z rolnictwem. "Słychać takie głosy coraz częściej na forum unijnych urzędników, takie głosy coraz częściej słychać w Rosji" - powiedział. "Chcielibyśmy, aby Polska była w gronie tych krajów, które zaczynają te rozmowy" - dodał.

Jego zdaniem Komisja Europejska, stosując formy pomocy dla poszkodowanych w wyniku braku eksportu do Rosji, powinna stosować "racjonalne, zdrowe i sprawiedliwe zasady". Według niego Polska wynegocjowała w UE za małe rekompensaty; blisko 90 tys. ton jabłek, które mają zostać skierowane do ludności ubogiej w ramach tzw. wycofywania, to kropla w morzu potrzeb tego rynku.

- Domagamy się uruchomienia transzy w wysokości 400 tys. ton, w roku ubiegłym było to 300 tys. ton" - poinformował. Maliszewski zaproponował, by wycofywane owoce przeznaczyć głównie na produkcję biogazu i bionenergii. "One wtedy nie trafią na rynek, nie będą tego rynku komplikować i go dezorganizować - wyjaśnił. Natomiast owoce dobrej jakości należałoby skierować do ludzi poza UE, np. na Ukrainę, czy do Afryki Północnej.

Zdaniem sadowników, jeżeli KE będzie opieszała w tym względzie, stosowne działania powinien podjąć polski resort rolnictwa w oparciu o środki krajowe. "Oceniamy, że tego typu pomoc nie będzie przekraczała więcej niż 250-300 mln zł, więc jest ona w możliwości budżetu" - dodał.

- Domagamy się stanowczej, szybkiej reakcji w tej trudnej sytuacji, zarówno władz polskich, jak i władz UE (...). My już nie możemy czekać (...). Pukają do nas banki, pukają do nas komornicy - podkreślił.

Prezes Związki Sadowników RP ocenił też, że niemożność sprzedaży jabłek na rynek rosyjski "perfidnie" wykorzystują zakłady przetwarzające owoce, doprowadzając do rażąco niskich cen skupu. Wynoszą one dziś ok. 20 gr za kilogram, przy kosztach produkcji jabłek w wysokości ok. 1 zł. Tymczasem 2016 r. jest trzecim rokiem z rzędu bardzo niskich, deficytowych cen jabłek.

Związek domaga się także uruchomienia pomocy dla gospodarstw, które ucierpiały w wyniku gradu.

Demonstracja sadowników rozpoczęła się przed Belwederem, skąd protestujący ruszyli przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, by przekazać swoje postulaty. Potem udali się przed MSZ i Ministerstwo Rozwoju oraz MRPiPS. Zapowiedzieli też odwiedzenie Ministerstwa Finansów, siedziby przedstawicielstwa KE. Protest miał zakończyć się przed gmachem resortu rolnictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Emilia 2016-09-13 17:09:52
    Do protestujących sadowników chętnie dołączą hodowcy bydła mlecznego. Dokładnie taki sam motyw - jeżeli nie ruszy eksport do Rosji to my z kolei utoniemy w naszym mleku.... Jaki jest sens transportowania przez 60 dni mleka do Chin, jeżeli za granicą mamy tak chłonny rynek zbytu ? Może w końcu ktoś ruszy głową, że za te wszystkie zawirowania polityczne .... za tę "dobrą zmianę " zapłacimy bardzo drogą cenę. I nie wystarczy nawet 500+. Mleczarnie ledwo wiążą koniec z końcem a rolnicy liczą złotówki jak tu zapłacić kolejną ratę kredytu, żeby właśnie komornik do nas nie zapukał.
    Wszystkie skupy interwencyjne to raj dla spekulantów. Rozdawanie jabłek na naszym rynku jeszcze pogłębia spadki cen. A ludzie na świecie głodują. Natomiast u nas wszystkiego nagle produkujemy za dużo. Jak to się dzieje ?
  • popp 2016-09-13 09:53:50
    to ze pis tylko jeszcze pogorszy sytuacje bylo wiadomo od zawsze wiec nie wiem dlaczego ten biedny lud tak zaglosowal. Pis pomoga rolnikom ale tym z Ukrainy :)
  • small farmer 2016-09-13 07:42:28
    Zamiast zjeść jabłka na złość Putiowi , udławiliśmy się jabłkami. Polityczne kreatury , teraz będą zwalać winę na sadowników , że za dużo produkują.
  • Dariusz Mamiński 2016-09-12 17:41:16
    Na grupy producenckie wzięłi mase kasy z Unii Europejskiej, poinwestowali kupe swoich pieniedzy i teraz chcieliby moc sprzedawac jabłka do Rosju a Tu Putin pokazał im to co w sklepach był ow stanie wojennym.. to jest praktycznie kwadratura koła, jakby na to nie patrzył. Za rzadów PiS nie ma mowy na zniesienia embarga, choć Berlin i Paryż pewnie dogadaaj się... jak zwykle ponad naszymi glowami.
  • yy 2016-09-12 16:16:43
    inne gatunki hihi
    dobra zmiana dziala
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.144.16.135
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!