PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Myśliwi są przeciwko strzelaniu do ciężarnych loch

Myśliwi są przeciwko strzelaniu do ciężarnych loch fot. Shutterstock

Autor: PAP

Dodano: 11-01-2019 08:35

Tagi:

Naczelna Rada Łowiecka oraz Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego wyrażają zdecydowaną dezaprobatę redukcji dzika poprzez strzelanie do ciężarnych i prowadzących potomstwo loch - poinformował w czwartek PZŁ.



W piśmie podpisanym przez prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej Rafała Malca dodano, że myśliwi w sposób "poważny i profesjonalny traktują swoją rolę opiekunów ojczystej przyrody".

- Dziki są gatunkiem o dużym znaczeniu dla zachowania równowagi w ekosystemach leśnych. Polscy myśliwi rozumieją konieczność optymalnej redukcji populacji dzików w wyznaczonych strefach, celem przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się groźnego wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). W obecnej rzeczywistości Polski Związek Łowiecki jest do dyspozycji, aby wspólnie z resortami rolnictwa, środowiska, służbami weterynaryjnymi oraz środowiskami naukowymi wypracować plan działań w tym zakresie - czytamy w piśmie.

Wiceminister środowiska Małgorzata Golińska zaznaczyła w czwartek w Polskim Radiu 24, że ministerstwo nie nawołuje do strzelania do ciężarnych loch. - Nie ma mowy do nawoływania do strzelania do prośnych loch - powiedziała.

Kwestia ewentualnego strzelania do ciężarnych loch wzburzyła m.in. Pawła Kukiza lidera Kukiz'15. - Sam fakt strzelania do prośnych loch jest bandytką, to jest tak, jak Bandera kiedyś robił i UPA z Polakami. Bo (dzik) to jest żywa istota, tu obowiązuje pewnego rodzaju etyka, locha prośna to rzecz święta - mówił w czwartek w Polsat News polityk.

Polski Związek Łowiecki wyjaśnił, że zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 1 sierpnia 2017 zmieniającym rozporządzenie ws. określenia okresów polowań na zwierzęta łowne, myśliwi mogą polować na dziki - niezależnie od wieku i płci - przez cały rok. - Jednakże każdy myśliwy jest zobowiązany do przestrzegania zasad etyki łowieckiej, którymi się kieruje - dodał związek.

Łowczy krajowy Piotr Jenoch zapewnił, że pojawiające się ostatnio mediach informacje, że "w ramach odstrzału sanitarnego tylko w styczniu i lutym br. planowanych do odstrzału jest ok. 200 tys. dzików są nieprawdziwe".

Związek wyjaśnił, że zgodnie z zatwierdzonym przez Lasy Państwowe i obowiązującym planem łowieckim na sezon 2018/2019 (od 1 kwietnia 2018 r. do 31 marca 2019 r.) pozyskanie dzika określone zostało na poziomie ponad 185 tys. sztuk. - W obecnej chwili wykonanie tego planu wynosi ok. 90 proc. Stanowczo podkreślamy, że liczba 185 tys. dzików dotyczy całego roku łowieckiego, na obszarze całej Polski, i tylko tak powinna być traktowana - wskazano.

PZŁ zaznaczył, że "niemożliwym i niedopuszczalnym" jest pozyskanie 200 tys. dzików w dwa miesiące. - Zarówno władze PZŁ jak i sami myśliwi nigdy nie wyrażali zgody na tego typu działania, nigdy nie były one też planowane przez PZŁ, ani też organy Państwa - zapewniono.

Myśliwi tłumaczą, że polowania na dziki tak jak i na pozostałą zwierzynę łowną - zarówno indywidualnie jak i zbiorowe - odbywają się od początku sezonu łowieckiego (w przypadku polowań zbiorowych od 1 października do końca stycznia) i są polowaniami odbywającymi się zgodnie z prawem. - Równolegle do polowań planowych, odbywają się tzw. odstrzały sanitarne związane z działaniami minimalizującymi rozprzestrzenianie się wirusa ASF. Odstrzały sanitarne zgodnie z prawem zlecane są PZŁ przez wojewodę lub powiatowego lekarza weterynarii - dodano.

PZŁ poinformowało, że w sezonie łowieckim 2014/2015 - upolowano 260 tys. dzików; w 2015/2016 - 310 tys.; 2016/2017 - 282 tys.; 2017/2018 308 tys., a w sezonie 2018/2019 planowane jest pozyskanie ponad 185 tys. dzików.

Według myśliwych z danych tych wynika, że obecnie populacja dzika jest znacznie obniżona, co wskakuje na skuteczność kompleksowych działań prowadzonych przez PZŁ m.in. bioasekuracja, edukacja, planowy odstrzał, prewencja, poszukiwania padłych dzików.

- Zarówno władze PZŁ jak i ponad 127 tys. myśliwych zrzeszonych w PZŁ rozumie konieczność działań dotyczących zwalczania wirusa ASF. Deklarowaliśmy i nadal deklarujemy pomoc organom państwa w tych dziedzinach - podsumował łowczy krajowy.

W czwartek minister środowiska Henryk Kowalczyk informował, że polowania wielkoobszarowe w styczniu prowadzone będą na terenie trzech województw: warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego i lubelskiego. Tłumaczył, że w ten sposób ma zostać stworzona strefa buforowa pomiędzy terenem, gdzie występuje ASF, a obszarami gdzie tej choroby nie ma.

- Populacja po odstrzale, szacowana na koniec marca będzie wynosiła ok. 250 tys. dzików. Będzie taka sama, jak w poprzednich latach - zapewniał szef resortu środowiska. Minister dodał, że populacja dzików w Polsce odradza się w sposób wyjątkowo dobry. - Co roku przyrost jest rzędu 200 proc. - podał.

Grupa ponad 300 naukowców związanych z instytutami Polskiej Akademii Nauk zaapelowała w czwartek do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe cofnięcie decyzji o odstrzale redukcyjnym dzików i wdrożenie alternatywnych działań mających powstrzymać ekspansję wirusa ASF.

Autorzy listu zwracają uwagę na to, że "zarówno wytyczne Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jak i krajowa praktyka wskazują, że zmasowane polowania na dziki walnie przyczyniają się do roznoszenia wirusa (ASF)". Jak tłumaczą, dzieje się to poprzez przemieszczanie się spłoszonych zwierząt na duże odległości, zanieczyszczanie środowiska przez krew zarażonych dzików oraz częstszy niż zazwyczaj kontakt myśliwych z krwią i szczątkami zarażonych dzików.

Równocześnie autorzy listu powołują się na ekspertów z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach, według których wszystkie nowe ogniska zarażenia wirusem ASF w Polsce są wynikiem przenoszenia wirusa przez ludzi. - Prawdziwą przyczyną rozwoju ASF w Polsce jest bowiem brak bioasekuracji i niewystarczająca kontrola sanitarna w branży trzody chlewnej - podkreślają w liście.

Resort środowiska pytany o styczniowy odstrzał dzików wyjaśniło w ubiegłym tygodniu, że "pomysł realizacji polowań zbiorowych wielkoobszarowych został zaprezentowany przez Głównego Lekarza Weterynarii na posiedzeniu Grupy roboczej ds. monitorowania i zwalczania afrykańskiego pomoru świń u dzików (ASF)". Konieczność przeprowadzenia tych polowań argumentowana była realnym ryzykiem rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń dalej na zachód. W połowie grudnia ub.r. minister środowiska Henryk Kowalczyk zalecił Polskiemu Związkowi Łowieckiemu koordynację tych polowań kołom łowieckim.

W związku z prewencją przed ASF, intensywne odstrzały prowadzone były w Niemczech. Tamtejszy związek łowiecki (Deutsche Jegdverband - DJV) informował, że w sezonie 2017/2018 myśliwi upolowali tam rekordową liczbę, ponad 836 tys. dzików.

DJV zauważa na swojej stronie internetowej, że im mniej dzików mieszka na danej powierzchni tym wolniej rozprzestrzenia się wirus ASF. Zastrzega jednak, że odstrzał nie jest jedynym środkiem prewencyjnym. Ludzie mogą przyczynić się do znacznie szybszego rozprzestrzenienia się wirusa przez np. transport artykułów żywnościowych zawierających zarazki, które następnie są zjadane przez dziki.

W Polsce od połowy lutego 2014 roku wykryto 3317 przypadków ASF u dzików i 213 ognisk choroby u świń. Od końca września ub.r. nie wykryto żadnego nowego ogniska choroby u trzody chlewnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • drugi rolnik-myśliwy 2019-01-11 21:08:23
    Myśliwi mają w nosie hodowlę świń i rolników. Myśliwym zależy na jak największym stanie zwierzyny,żeby prawdopodobieństwo upolowania zwierza było jak największe. W moim kole mamy zrobić dwie zbiorówki na pokaz,żeby odbębnić nakaz odstrzału. Myśliwi już zadeklarowali ,że nie wybierają się na polowanie bo im się nie chce. Taka to smutna nasza Polska rzeczywistość w której każdy pilnuje tylko swojego interesu
  • rolnik-myśliwy 2019-01-11 12:15:58
    Swoiste Państwo w Państwie czyli Zarządy Kół łowieckich uchwałami zakazało strzelania do dzików powyżej 50 kg. i władza to może NAGWIZDAĆ kołom .Taka jest smutna rzeczywistość naszego łowiectwa .Widmo ruiny Polskiej hodowli trzody nie przemawia do większośći myśliwych .Zmiana Prawa Łowieckiego jest lekarstwem na obecną sytuację
  • Wschodnia flanka 2019-01-11 11:58:44
    rozwiązać! rozbroić! pozwolić polować Rolnikom na swoim terenie! Wielcy pasjonaci broni większości to pijacy....
  • Małorolny 2019-01-11 11:33:08
    Sprawdzić każdego dzika jak nie prośmy to do odstrzał PZŁ Poszukuję chętnych do w pobierania moczu dzików celu z badania czy nie jest w ciąży.😁😂🤣
  • rolnik polski 2019-01-11 11:22:02
    Myśliwi nagle przypomnieli sobie etykę by bierutowski model utrzymał się jak najdłużej. W ubiegłym roku łowieckim strzelili ponad 300 tys dzika. Strzelali dzika bez jakichkolwiek okresów ochronnych rzez cały rok. Dzik który w ostatnich latach prosi się przez cały rok to zawsze jest albo prośny albo prowadzi młode. Dziś spostrzegli szansę by pokazać ministrom że nikt im nic nie będzie nakazywał więc nakręcają histerię o eliminacji gatunku, prośnych lochach itp. A prawda jest taka że plan odstrzału dzika na bieżący rok to 210 tyś i jest to 0 100 tyś mniej jak w latach poprzednich. Dzika jest coraz więcej i widzimy to na naszych polach po wielkości szkód. Niestety ta zagrywka zemści się na myśliwych przy szacowaniu szkód.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.205.211.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!