Niemcy notują u siebie podobne procesy jak Polska, pod względem zmniejszającej się liczny gospodarstw. Dodatkowo jednak w Niemczech zmienia się struktura społeczna niemieckiego rolnictwa, rolnicy się starzeją. Statystyczny niemiecki rolnik jest już po pięćdziesiątce, podczas gdy według Eurostatu Polska ma najmłodszych rolników w całej UE – największy odsetek właścicieli gospodarstw rolnych w wieku do 40 lat.

Niemiecki związkowy urząd statystyczny, odpowiednik polskiego GUS, poinformował, że w latach 2013 – 2016 liczba gospodarstw zmniejszyła się o 9 tysięcy, co daje ok 3 proc. To oznacza, że tempo zmian nieco zwolniło, między rokiem 2010 a 2013 znikło bowiem 14 tys. , czyli 5 proc. gospodarstw.  

Jak wygląda teraz w liczbach niemieckie rolnictwo? Według niemieckiego urzędu statystycznego, w ubiegłym roku u naszego zachodniego sąsiada 276 tysięcy gospodarstw rolnych uprawiało ok 16,7 mln hektarów ziemi.  

71 proc. tej powierzchni służy jako ziemie rolne, 28 proc. jako trwałe użytki zielone, a pozostały 1 proc. jako uprawy trwałe. Uprawy zdominowała pszenica ozima (27 proc.), kukurydza na kiszonki (18 proc.) i rzepak. Wielkość gospodarstw nie uległa większym zmianom, w porównaniu do 2013 roku o 8 proc. spadła za to liczba gospodarstw hodowlanych. Szczególnie, bo o 16 tys. (18 proc.) mocno spadła liczba ferm trzody chlewnej. Nie zmieniła się natomiast sama liczba zwierząt, świń i krów, liczba owiec spadła o 3 proc.

Kolejna zmiana to forma prawna gospodarstw rolnych. Wprawdzie wciąż zdecydowana większość (89 proc.) gospodarstw należy do rolników indywidualnych, jednak od 2010 roku ta liczba wciąż spada, z 273 tys. do 244 tys. gospodarstw w ubiegłym roku. Równolegle o jedną piątą, do 26 tys., wzrosła liczba spółek partnerskich (Personengesellschaften).

Konsekwentnie spada liczba zatrudnionych w rolnictwie, dziś ogółem ta branża zatrudnia 936 tys. osób, 8 proc mniej niż w 2013 r. Zmiany idą w kierunku profesjonalizacji. Członkowie rodziny rolników wciąż stanowią ponad połowę osób zatrudnionych w gospodarstwie. Ich liczba jednak spadła najmocniej, bo aż o 12 proc. i dziś wynosi 446 tysięcy. Mniej jest też pracowników sezonowych, natomiast w górę drgnęła jedynie liczba stałych pracowników, dziś - 204 tysiące.