Pięć byków wydostało się z niedomkniętej obory. Właściciel tego nie zauważył. O wyjściu zwierząt poinformował go sąsiad, który zobaczył spacerujące bydło. Niestety  zwierzęta weszły na zamarznięty staw i załamał się pod nimi lód.

Gospodarz działał bardzo szybko. Przed staw przyjechał ciągnikiem z ładowaczem,  którym dzięki dodatkowo linom udało się wydostać 2 sztuki bydła.

- O godz. 21.38 Komenda Powiatowa PSP w Sępólnie Krajeńskim otrzymała zgłoszenie.  Po przybyciu na miejsce strażaków pozostałe trzy byki nie dawały już znaków życia - poinformował starszy kapitan Robert Sieg z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim. Strażacy przy pomocy sprzętu rolniczego wyciągnęli pozostałe 3 niestety martwe sztuki.  Działania strażaków były bardzo utrudnione z uwagi na panujące niskie temperatury. W akcji wzięły udział dwa zastępy straży pożarnej z Sępólna Krajeńskiego i Kamienia Krajeńskiego.

Przy okazji sprawdziliśmy co najlepiej zrobić w podobnym przypadku. Poza jak najszybszym wyciągnięciem zmarzniętych zwierząt z wody, należy je osuszyć i ogrzać. Dobrze jest okryć je kocem lub derką. Do ich osuszenia bardzo pomocne może się okazać suche siano. Trzeba pamiętać o tym, że ich ciało jest bardzo wyziębnięte, przez co jest znacznie bardziej narażone na poważne choroby.

Szczególnie młode zwierzęta są nieodporne na wyziębienie. Jako, że wyziębione bydło jest nie dość, że zmarznięte to jeszcze zestresowane, będzie chciało coś zjeść, dlatego jeśli jest taka możliwość najlepiej jest podać mu siano.

Podobał się artykuł? Podziel się!