Jak mówi przewodniczący OPZZ RiOR, policja nie ustępuje tylko wobec rolników z jego najbliższej okolicy, którzy protestowali na drodze w Zdanach. A ten protest był akurat legalny.

- Policja miesiąc stała, bo pilnowała porządku na legalnie zgłoszonym proteście – mówi Izdebski. – Teraz się obudzili i widzą, że to wszystko było niezgodne z prawem. Komendant policji chce dostać gwiazdkę i tyle.

Jak dodaje przewodniczący, protest w podwarszawskim Zakręcie nie był legalny – i tu mandaty są zrozumiałe, ale nie za protest w Zdanach. Dlatego ukarani protestują teraz przeciw ukaraniu.

Wyrok spodziewany jest na początku lipca.

- 15 maja przed Sądem Rejonowym w Siedlcach odbył się protest związkowców przeciw oskarżeniu rolników o nielegalne blokowanie dróg. 13 rolników było tego dnia sądzonych, kilkudziesięciu przyszło podtrzymać ich na duchu. Odśpiewano Rotę, a także „Boże coś Polskę”, bo po raz pierwszy w historii oskarżony jest też ksiądz - mówi Izdebski.

Związek będzie się też odwoływał w tych sprawach, w których rolnicy zostali ukarani mandatami, chociaż wobec wielu rolników sądy odstąpiły już od wymierzenia kar.

Jak dodaje Sławomir Izdebski, OPZZ RiOR nie został poinformowany o tworzeniu Konfederacji Związków Rolniczych. Zapowiedzieli ją Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Związek Zawodowy Rolnictwa „Samoobrona”, Związek Zawodowy Rolników „Ojczyzna”, Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

- OPZZ RiOR jest teraz największym i najsilniejszym związkiem broniącym interesów rolników – mówi Izdebski. – Związki tworzące konfederację chronią rząd, a nie rolników. OPZZ RiOR nie będzie brał udziału w pracach organizacji powiązanych z rządem i szkodzących rolnikom. 

Podobał się artykuł? Podziel się!