Podlaskie jest w grupie regionów, gdzie od lat wypłaca się najwięcej odszkodowań np. za zalane na skutek działalności bobrów pola, łąki, czy też za zniszczone przez nie groble przy stawach hodowlanych. W Podlaskiem żyje jedna trzecia krajowej populacji bobra. RDOŚ szacuje, że bobrów w regionie jest ok. 15 tys., w całej Polsce ok. 45 tys.

W 2015 r. do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku wpłynęło 1,3 tys. wniosków o takie odszkodowania - o ok. 300 mniej niż w 2014 r. - poinformował naczelnik wydziału ochrony przyrody i Obszarów Natura 2000 Grzegorz Piekarski z białostockiej RDOŚ. Jak zaznaczył, skala szkód bobrowych w 2015 r. była na poziomie 2013 r. W 2015 r. RDOŚ wypłaciła z tego tytułu ponad 2,1 mln zł. w 2013 r.

- Myślę że powodem było suche lato, ale też możliwość rozbiórki tam bobrowych (RDOŚ wydała wcześniej odpowiednie zarządzenie w tej sprawie), dzięki czemu woda mogła "zejść z łąk" - poinformował Piekarski. Zaznaczył, że co prawda rozbiórka tamy daje "efekt chwilowy", bo nawet w kilka dni po rozbiórce, bóbr wraca w to miejsce i ponownie buduje nową tamę, ale w czasie gdy woda opada, rolnik może np. zebrać siano.

Piekarski przypomniał, że wydane (w 2014 r.) przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku rozporządzenie pozwala Wojewódzkiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku przez trzy lata na rozbiórkę i usuwanie tam zbudowanych przez bobry na ciekach wodnych w Podlaskiem, które są poza obszarami objętymi ochroną w ramach sieci Natura 2000 i rezerwatami przyrody.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wspiera również systematycznie od lat różne działania, których celem jest ograniczenie szkód bobrowych, które jednocześnie nie szkodzą tym pożytecznym dla środowiska zwierzętom. RDOŚ wielokrotnie argumentowało wcześniej, że bóbr jest ważnym zwierzęciem, którego działalność wpływa na przywracanie właściwych stosunków wodnych w przyrodzie.

RDOŚ wspiera montaż specjalnych rur przelewowych, które instaluje się w bobrowych tamach. Pomagają one swobodnie przepływać wodzie, co zapobiega zalewaniu. Kupowana jest również siatka, która trafia do gospodarstw rybackich. Zabezpiecza się nią m.in. nabrzeża stawów, by bobry nie mogły podkopywać grobli, buduje się ogrodzenia na groblach. Piekarski poinformował, że dotychczas przekazano właścicielom stawów ok. 5 km takiej siatki i słupków do jej montażu.