W Wielkiej Brytanii psy puszczane samopas na obszarach wiejskich to standard i niestety coraz większe zmartwienie rolników. Z każdym rokiem wzrasta liczba przypadków zagryzienia zwierząt hodowlanych lub dotkliwego pogryzienia przez psy. Tylko w zeszłym roku liczba tego typu przypadków wzrosła o 50 proc. Dane rządowe mówią o około 15 000 owiec zabitych w 2016 roku. Choć liczba jest wysoka, to i tak nie odzwierciedla skali problemu. Według angielskiego prawa, farmer ma obowiązek zgłosić taki przypadek w przeciągu 48 godzin. Jednak nie zawsze ma na to czas. Bywa też, że zagryzionych zwierząt nie można znaleźć.

Teraz dzięki uruchomionej stronie SheepWatch UK, rolnik będzie miał ułatwione zadanie. Wystarczy, że zaloguje się podając swoje dane, prześle zdjęcia i sprawa jest już zgłoszona. Ze strony internetowej można też dowiedzieć się, co zrobić w przypadku ataku psa oraz jak najlepiej zabezpieczyć gospodarstwo przed tego typu przypadkami.

Hodowcy coraz baczniej pilnują swoich stad, umieszczają znaki ostrzegawcze i informacyjne, pielęgnują żywopłoty oraz uzupełniają ubytki w murach okalających pastwiska. Jednak przypadki zagryzień zwierząt są wciąż na porządku dziennym. Większość brytyjskich farmerów do okiełznania swoich czworonogów stosuje elektroniczne obroże. Bardzo skutecznie przerywają one ewentualny atak. Problemem są jednak psy sąsiadów lub bezpańskie czworonogi.

Strona SheepWatch UK poza tym, że ułatwia zgłaszanie strat ma jeszcze jeden ważny cel. Ma ona potwierdzić zakładaną przez policję tezę, że problem zagryzień jest dużo poważniejszy niż mówią o tym dane. Jeśli potwierdzą to przypadki zgłaszane drogą internetową, policjanci będą mogli zachęcić polityków do zmiany przepisów.

- Uważamy, że prawo może zostać zaostrzone, ale potrzebujemy ciężkich dowodów, aby to potwierdzić - twierdzi Dave Jones komendant policji z hrabstwa North Yorkshire

Na czym miałyby polegać zmiany?

Zaostrzenie przepisów obejmowałoby poszerzenie definicji "zwierząt gospodarskich" w celu włączenia wszystkich rodzajów atakowanych zwierząt, w tym także ras rzadkich, o których angielski ustawodawca zapomniał. Policja chce też uprawnień pozwalających na przechwytywanie psa w przypadku kolejnego z kolei ataku. Ponadto maksymalna wysokość grzywny w wysokości 1000 funtów dla właściciela, którego pies zagryzł zwierzę jest według stróżów prawa "stosunkowo niska i nieproporcjonalna do straty". O efektach nowatorskiego programu policji dowiemy się najwcześniej za rok.