Patronat honorowy nad całą imprezą sprawuje prezydent RP Bronisław Komorowski, a jednym z partnerów wydarzenia jest ANR.

Cavaliada Tour to emocjonujące zawody jeździeckie w skokach przez przeszkody wpisane do kalendarza Światowej Federacji Jeździeckiej rozgrywane w ramach eliminacji Pucharu Świata, w których startują najlepsi zawodnicy z Polski i zagranicy.

Według ANR, na parkurze w Lublinie pojawiło się 150 zawodników i około 300 koni, a impreza przyciągnęła na trybuny tłumy miłośników jazdy konnej. W czasie Cavaliady Lublin odbyło się 12 konkursów w skokach przez przeszkody, 2 konkursy Halowego Pucharu Polski w Powożeniu Zaprzęgami, 3 konkursy Halowych Zawodów Ogólnopolskich w Ujeżdżeniu oraz 3 konkursy Cavaliady Future w skokach przez przeszkody dla dzieci do 14 roku życia. Łącznie to 20 emocjonujących rywalizacji, które obejrzała 12-tysięczna publiczność z Lublina i całej Polski. Tegoroczną Grand Prix Cavaliada Lublin, wygrał Łotysz Andis Varna na koniu KS Coradina. Za nim uplasowali się Andre Plath z Niemiec oraz Litwin Kristupas Petraitis. Tradycyjnie już o nagrodę Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych walczyli zawodnicy w konkursie Średniej Rundy na przeszkodach o wysokości 130 cm (CSI2*). Startowało w nim aż 100 koni, zwyciężył Litwin Kristupas Petraitis na koniu Barichela.
Ogromne emocje i aplauz publiczności zwyczajowo wzbudził konkurs Wenus vs. Mars. Wzięło w nim udział 8 amazonek i 8 jeźdźców. Po raz pierwszy w historii tego typu zawody wygrała kobieta. Niezwykle żywiołowy był również Halowy Puchar Polski w powożeniu zaprzęgami, który w piątek po raz kolejny wygrał zawodnik SO Książ, najlepszy powożący w kraju - Bartłomiej Kwiatek. Dzięki temu utrzymał prowadzenie w rankingu. Nagrodę zwycięzcy wręczył prezes ANR.

Z inicjatywy ANR i Polskiego Związku Hodowców Koni zorganizowano specjalne stoisko, gdzie zwiedzający mogli zapoznać się z dorobkiem polskiej hodowli koni w tym osiągnięć spółek hodowlanych nadzorowanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Stadniny zaprezentowały większość ras koni hodowanych w Polsce oraz różne sposoby ich użytkowania. Stoisko było miejscem chętnie odwiedzanym nie tylko przez hodowców i sympatyków koni, dzieci, młodzież i dorosłych.