Około 2 w nocy zapaliła się długa na 200 m i szeroka na 50 m hala w Broniszach. Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy SA to jeden z większych rynków hurtowych w kraju.

- Sytuacja jest trudna – mówi Krzysztof Karpa, wiceprezes spółki. – 70 firm utraciło swój towar, a my – halę, w której oni działali. Teraz najważniejsze jest zapewnienie ciągłości działania – w ciągu kilku dni zapewnimy im to. Będą to z pewnością warunki mało komfortowe, prowizoryczne – ale będą i będą mogli oni dalej prowadzić swoją działalność.

Jak dodaje Krzysztof Karpa, w spalonej w 40 proc. hali prowadzony był handel owocami i warzywami, podobnie jak w 5-6 innych halach. Uszkodzona hala będzie w całości wyłączona z eksploatacji. A czy okres przedświąteczny dodatkowo komplikuje sytuację?

- Nie, to nie ma większego znaczenia – mówi wiceprezes. – Ale pożar jest to utrudnienie. Warunki zastępczej lokalizacji z pewnością będą mało komfortowe, ale zapewnimy możliwość działania już od jutra. Kupcy z pewnością szybko się odnajdą.

Jak informuje spółka, pożar został opanowany, we wszystkich halach, poza halą OW-2, oraz placach handlowych sprzedaż odbywa się bez zakłóceń. Zgodnie z dostępnymi informacjami nikt nie został poszkodowany w wyniku pożaru. Państwowa Straż Pożarna prowadzi przeszukiwania hali.

Obecnie Zarząd nie jest w stanie oszacować poniesionych strat w majątku Spółki oraz mieniu operatorów.

Podobał się artykuł? Podziel się!