Raport dotyczący bezpieczeństwa środowiskowego przy pozyskiwaniu gazu łupkowego w Polsce został zaprezentowany we wtorek.

- Raport daje podstawy do pozytywnej oceny technologii rozpoznawania węglowodorów niekonwencjonalnych w Polsce z punktu widzenia oddziaływania na środowisko - powiedział wiceminister środowiska i główny geolog kraju Sławomir Brodziński. Dodał, że to pierwszy taki dokument w Europie i stanowi on punkt odniesienia dla dyskusji i prac poszukiwawczych w innych krajach. Ocenił, że mity w Europie i na świecie dotyczące negatywnego wpływu na środowisko przy poszukiwaniu gazu z łupków nie zostały uzasadnione.

Odnosząc się do raportu dr Monika Konieczyńska z Państwowego Instytutu Geologicznego-Państwowego Instytutu Badawczego powiedziała, że poszukiwanie i rozpoznawanie węglowodorów metodą szczelinowania hydraulicznego w dłuższym okresie nie oddziałuje negatywnie na środowisko. Przyznała jednak, że w trakcie prac poszukiwawczych są krótkotrwałe uciążliwości, np. podwyższony poziom hałasu w sąsiedztwie poszukiwań, natomiast - jak zaznaczyła - "trwałego wpływu na środowisko do tej pory nie odnotowaliśmy".

Jak napisano w raporcie, podczas prowadzonych prac rozpoznawczych, w tym podczas szczelinowania, "nie stwierdzono znaczących i trwałych zmian stanu chemicznego wód podziemnych i powierzchniowych, pogorszenia parametrów gleb pod kątem rolniczym ani podwyższenia stężeń pierwiastków promieniotwórczych radonu w glebie". Podczas pracy urządzeń spalinowych dużej mocy i wysokowydajnych pomp, jak i również w trakcie szczelinowania, odnotowano krótkotrwałe przekroczenia dopuszczalnych wartości poziomu hałasu i chwilowe podwyższenie tlenków siarki i azotu oraz związków organicznych w powietrzu - czytamy w raporcie.

Jak zapowiedział generalny dyrektor ochrony środowiska dr Michał Kiełsznia, najprawdopodobniej pod koniec roku na podstawie raportu zostaną opracowane wytyczne i tzw. dobre praktyki dla przedsiębiorców poszukujących węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych.

Prace nad raportem trwały trzy lata.