Ponadto - jak przypomniał minister na czwartkowej konferencji prasowej - tego dnia grupa polskich eksporterów pojechała na Białoruś, by rozmawiać na temat eksportu polskiej żywności. Wcześniej mówił, że Białorusini są gotowi kupić od nas w granicach 200 tys. ton mleka świeżego, skondensowanego, w proszku i śmietany. Zaś - jak dodał - w przyszły wtorek na Białoruś wybierają się polscy przedsiębiorcy zainteresowani potencjalnymi inwestycjami w tym kraju w sektorach przechowywania, przetwórstwa i dystrybucji żywności.

Mówiąc o planowanej misji do Kazachstanu, minister mówił, że kraj ten "oferuje dobre warunki do inwestycji, 30 proc. zwrotu wartości inwestycji, bezpłatne wydzierżawienie gruntów pod inwestycje i 10-letnie zwolnienie z wszelkich podatków, to dobra oferta".

Dodał, że przygotowywane są kolejne misje do Chin i Wietnamu, a rozważanym kierunkiem jest także Turcja.

Rozmowy z zagranicznymi partnerami, jak i misje gospodarcze, mają związek z wprowadzeniem na początku sierpnia przez Rosję zakazu importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Embargo ma obowiązywać przez rok. To odpowiedź Rosji na wcześniej nałożone na nią sankcje przez USA oraz UE. Wcześniej, 1 sierpnia Rosja wprowadziła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski.

W środę minister podał, że rosyjskie embargo obejmuje 6,2 proc. całego polskiego eksportu, co odpowiada 1,3 mld euro, przy eksporcie o wartości 20 mld euro. Jest ono szczególnie dotkliwe dla producentów warzyw kapustnych, pomidorów czy jabłek.

Podobał się artykuł? Podziel się!