Jak powiedział Obrocki we wtorek, przerwanie protestu to "założenie sobie sznura na szyję", ale z drugiej strony chłopi muszą rozpocząć prace polowe, a także przygotować wnioski o dopłaty bezpośrednie, które można składać od 15 marca do 15 maja.

Według wiceszefa "S" RI, rolnicy nie chcą przerywać protestu, bo "nic do tej pory nie jest załatwione". Wśród ich postulatów są m.in. ustawa regulująca obrót ziemią i o sprzedaży bezpośredniej własnych produktów.

Obrocki przypomniał, że w Sejmie są trzy projekty dot. obrotu ziemią, jednak nie odpowiadają one związkowcom z Solidarności RI, gdyż - są to jedynie kosmetyczne zmiany.

Z kolei co do sprzedaży bezpośredniej to - wskazał - minister Marek Sawicki już dawno obiecywał, że "załatwi" ten problem, tak jak jest to w innych krajach. Zdaniem Obrockiego sprawa ta jest ważna szczególnie dla "małych rolników", których sytuacja jest najtrudniejsza. "Produkcja rolna jest nieopłacalna, a w dodatku nie mogą oni sprzedawać własnych produktów" - wyjaśnił.

Obrocki dodał, że rolnikom chodzi o to, by w naszym kraju była prowadzona jasna i przejrzysta polityka rolna, tak by było wiadomo, że inwestycje zwrócą się po kilku latach.

Pytany, czy nie warto włączyć się do prac zespołów powołanych przez ministra do zajęcia się rolniczymi postulatami, odpowiedział, że takie spotkania nic nie dają, gdyż propozycje związkowców nie są uwzględniane. "Solidarność RI wypracowała założenia do projektu ustawy o ziemi, ale z naszych założeń nie uwzględniono ani jednego punktu. To komu ten +stolik+ ma służyć?" - pytał związkowiec.

- Jeżeli teraz przerwiemy protest, to wcześniej czy później dojdzie do poważnego zrywu na wsi. Na razie związki potrafią to opanować i ucywilizować protesty. Ale jeżeli protesty powstaną samoistnie, to wtedy rolnicy +zmiotą+ ten rząd. Już teraz rolnicy mówią, że nie mają po co wracać do gospodarstw, bo tam czekają komornicy - podsumował Obrocki.

Rolnicy z Solidarności RI protestują przed gmachem KPRM od 19 lutego. Warszawski ratusz przedłużył zezwolenie na protest do 20 marca.

Podobał się artykuł? Podziel się!