W tegorocznej edycji międzynarodowych targów rolnictwa w Berlinie prezentuje się 1650 wystawców z 66 krajów, z Węgrami w roli gościa honorowego. O wielkiej skali imprezy mówi spodziewana liczba gości – 26 połączonych ze sobą pawilonów ma odwiedzić ponad 400 tys. gości. Targi potrwają do 29 stycznia. To już 82. edycja imprezy.

Dobry przykład tego, jak mogą wyglądać stoiska. Atrakcyjnie, nawiązują do tradycyji kulinarnych kraju, a jednocześnie po prostu przyjazne miejsce - czyli kawiarenka na stoisku Francji
Dobry przykład tego, jak mogą wyglądać stoiska. Atrakcyjnie, nawiązują do tradycyji kulinarnych kraju, a jednocześnie po prostu przyjazne miejsce - czyli kawiarenka na stoisku Francji

Polska również bierze w nich udział. Swoje stoisko zbudowało województwo Lubuskie, Kujawsko-Pomorskie, Zachodniopomorskie, Małopolska, Dolny Śląsk i Wielkopolska. Wystawiło się również ministerstwo rolnictwa pod hasłem „Polen schmeckt” (Polska smakuje) i kilka branżowych organizacji. Polskie stoiska stały w jednym miejscu i to tyle, jeśli chodzi o wspólny projekt. Ujmując wrażenia z odwiedzin w Pawilonie 11.2 w jednym zdaniu, można podsumować, że stoiska innych krajów mają rozmach, gest i spójny pomysł – i jak zwykle – tego właśnie zabrakło polskim stoiskom.

Przedstawiliśmy w Berlinie zróżnicowany poziom wzornictwa targowego, przy czym, poza nielicznymi wyjątkami – były to różne odsłony nieśmiertelnego zestawu „pani i lada”. Za kolejnymi blatami stali pracownicy, w ladach chłodniczych leżały produkty. Wciągające widza i fascynujące doświadczenie. Wstrząsające wrażenie zrobiło na mnie stoisko Dolnego Śląska, jednego z najpiękniejszych polskich województw, które zaprezentowało… ogórki kiszone, zanurzone smętnie w słoikach. Na pierwszy rzut oka przypominało to wspomnienia ze stanu wojennego, ale nie – to promocja Niederschlesien w Niemczech. Inne stoisko wykorzystało namioty, kojarzące się bardziej z handlem na bazarze. Oczywiście, że w samych namiotach nie ma nic złego, ale na imprezie zorganizowanej z takim gestem, wyglądały po prostu mało atrakcyjnie.

Stoisko Dolnego Śląska, Berlin, Zielony Tydzień, styczeń 2017
Stoisko Dolnego Śląska, Berlin, Zielony Tydzień, styczeń 2017

Niespodziewane hity

Nie chcę powiedzieć, że polski udział był tylko słaby. Raz, że na pewno można było znaleźć gorsze stoiska, jak na przykład Afganistanu. Dwa, że niektóre nasze stoiska starały się nawiązywać do polskiej kultury, tradycyjnego wzornictwa i skomponowały to we w miarę przemyślany sposób. Wysmakowane i ładne stoisko zaprezentowała Małopolska, które prezentowało ludowe stroje i wyroby. Na ścianach Kujawsko-Pomorskiego zakwitły kwiaty, nawiązujące do sztuki ludowej, do klimatu morskiego nawiązywały jeszcze siatka rozłożona na blacie. Największym hitem był jednak ich zespół szantowy, który śpiewał z takim ogniem, że ludzie spontanicznie ruszali do tańca. Naprawdę szkoda było ich chować za ladą, bo panowie zdecydowanie byli główną atrakcją naszego w Berlinie występu.

Szanty, Stoisko Kujawsko-Pomorskiego, Berlin, Zielony Tydzień, styczeń 2017.jpg
Szanty, Stoisko Kujawsko-Pomorskiego, Berlin, Zielony Tydzień, styczeń 2017.jpg

O tym, że lada nie zawsze musi występować, świadczą przykłady Francji czy Włoch, gdzie stoiska zaaranżowano w formie knajpek. W Holandii, ogrodniczym centrum Europy, nad stołami zwisały kwiaty. Marokańczycy urządzili tradycyjną herbaciarnię, gdzie siadało się na poduszkach. Austriacy zapraszali na degustację win. Węgry, gość specjalny targów, zajęły chyba pół wielkiego pawilonu i pokazali zarówno winiarnię jak i miejsce na występy, a także – ważne dla gości – miejsce odpoczynku.

Miejsce zajmowane na targach jest drogie, za to się płaci. Za projekt stoiska – oczywiście też. Pytanie tylko, co jest droższe. Z jednej strony, ktoś ewidentnie zaoszczędził na dobrym projekcie, patrząc na stoiska, widzimy powtarzanie starych i mało już oryginalnych pomysłów. Pracownik, lada, pierogi. Tu oszczędziliśmy. Ale jeśli celem udziału w targach jest pokazanie się z jak najlepszej strony, reklama i zachęcenie do kupowania polskich produktów, to stracona szansa na zdobycie podziwu gości targów może kosztować jeszcze więcej. 

Podobał się artykuł? Podziel się!