PRZEGLĄD PRASY: Jak mówił minister, PiS, obejmując władzę w 2005 r., miał trzy główne założenia w sprawach rolnych: utrzymać obecny system ubezpieczeń rolników (KRUS), doprowadzić do wprowadzenia ustawy o biopaliwach i wprowadzić dopłaty do paliwa rolniczego – pisze Krystyna Naszkowska.

Rzutem na taśmę we wtorek na swoim ostatnim posiedzeniu rząd przyjął wyższe dopłaty do paliwa rolniczego - od przyszłego roku rolnicy będą dostawali zwrot 85 gr. do każdego litra zamiast obecnych 55 gr.

Mojzesowicz pochwalił się sprawnym załatwianiem spraw bieżących w rolnictwie. Za takie uznał wystąpienie Polski do Komisji Europejskiej o zwiększenie kwoty mlecznej (na razie bez rezultatu) i o dopłaty do rynku wieprzowiny (uzyskaliśmy częściowe wsparcie).

W chwili, kiedy odbywała się ostatnia konferencja ministra, przed wieloma oddziałami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rolnicy stali w gigantycznych kolejkach, by złożyć wnioski o dofinansowanie modernizacji gospodarstw.

Wczoraj odchodzący minister i jego zastępcy cieszyli się z tak dużego zainteresowania rolników modernizacją gospodarstw. Nie martwiło ich wcale, że z poprzedniej puli aż 85 proc. środków poszło na kupno nowych ciągników, a tylko 15 proc. na budowę lub przebudowę budynków gospodarskich, zakładanie lub wyposażanie sadów i plantacji wieloletnich czy na zakup, instalację lub budowę infrastruktury technicznej w gospodarstwie.

Rolnicy sami wiedzą najlepiej, na co potrzebne im pieniądze, na nowy ciągnik czy dach na oborze
- twierdzi Mojzesowicz. Nie słyszał o tym, że niektórzy rolnicy wkrótce po zakupie maszyn z unijnych środków odsprzedają je potem tym rolnikom, którzy na dofinansowanie agencji się nie załapali.


Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!