Większe skupiska gęsi notowano tam wiele lat temu, jeszcze przed utworzeniem na tym obszarze Parku Narodowego, czyli przed 2001 r.

- Wysoka liczba gęsi podczas ostatniego liczenia może wynikać zarówno z nagłego załamania pogody na północy i wschodzie Europy, które w krótkim czasie zmusiło ptaki do wędrówki, jak i z wyższego poziomu wody niż w latach poprzednich. Gęsi najchętniej na noclegowisko wybierają obszar zalany wodą, który jest trudno dostępny dla drapieżników. Bardzo możliwe, że ptaki, które w poprzednich latach zatrzymywały się w innych miejscach teraz przebywają w Parku - powiedział PAP ornitolog z PN "Ujście Warty" Michał Leszczyński.

Liczebność gęsi w okresie jesiennym zawsze wzrasta, ale ten rok jest szczególny. Biorąc pod uwagę, że w ciągu sześciu minionych lat ich liczba raczej nie przekraczała 70 tys.

Klucze gęsi cały czas można obserwować nie tylko na tym obszarze, ale i innych częściach woj. lubuskiego. Ptaki wiedzione instynktem zmierzają na nadwarciańskie rozlewiska tworząc tam wielotysięczne stada. W parku spędzają noce, a o świcie ruszają na żer na pobliskie pola i łąki.

- Być może jest to punkt kulminacyjny jesiennej wędrówki tych ptaków, jednak każdego roku przypada on o innej porze. Zazwyczaj jest to listopad, ale bywają lata, kiedy najwięcej ptaków jest w październiku lub grudniu - powiedział PAP Leszczyński.

Ujściowy odcinek Warty, wraz ze swoimi kanałami, rzeką Postomią i rozległymi polderami, to jedno z najważniejszych miejsc jesiennych i wiosennych koncentracji wędrownych ptaków wodnych i błotnych. Prym wśród nich wiodą gęsi, które pokonują najdłuższe dystanse podczas swoich podniebnych podróży.

Ptaki te w miarę obniżania się temperatury przemieszczają się z północy, w tym z Arktyki, na południe w poszukiwaniu lepszych warunków. Z kolei, gdy nastaje wiosna i robi się coraz cieplej wracają na swoje lęgowiska na północy.

Ten spektakl z różnym nasileniem powtarza się co roku. Jedynym gatunkiem gęsi, która prowadzi lęgi w naszym kraju jest gęgawa, powszechnie występująca na obszarze "Ujścia Warty".

Podobał się artykuł? Podziel się!