Matczak, jak pisze GW, dzierżawił część zakładu od ojca. Zakład mięsny w Dabrówku prosperował coraz gorzej, właściciel, Józef Matczak ogłosił upadłość układową i za 12 tys. zł wydzierżawił fragment firmy synowi. Pieniądze z konta ściągał komornik. Również te na dług dla spółki Energa Obrót. Dług u dostawcy opiewał na 130 tys. zł.

Syn Matczak poprosiła zakład, aby znowu zaczął dostarczać prąd do budynków, w których przechowuje mięso. Jednak Energa oświadczyła, że nową umowę moąe z nim podpisać dopiero w 2010 roku. Do tego czasu obowiązuje umowa z ojcem, a ten do 27 listopada powinien uiścić należności.

Pan Grzegorz, pomimo ostrzeżeń zakładu kontynuował działalność, zapłacił nawet już rachunek za październik. Jednak we wtorek Energa bez ostrzeżenia, jak twierdzi Matczak, odcięła prąd. Jednocześnie wypożyczyła agregat. za pracę oagregatu zarządała 4,5 tys. zł. Cała akcja spowodowała kilkugodzinny przestój. W tym czasie zepsuciu mogło ulec nawet 5 ton niedowedzonego mięsa. Matczak złożył do ostródzkiej prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa.

Źróło: gazeta.pl/ farmer.pl