Andrzej Szpunar, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie, które organizuje konkurs poinformował, że przedsięwzięcie jest jednym z najstarszych i najdłużej trwających konkursów etnograficznych w Polsce, dzięki któremu zachowana została tradycja malowania domów na Powiślu Dąbrowskim (okolice Dąbrowy Tarnowskiej). Jego uczestnicy ozdabiają motywami kwiatowymi domy, obory, stajnie, studnie, piwnice a nawet psie budy.

- Zwyczaj ten w przeszłości był kultywowany także w innych państwach regionu, np. na Słowacji czy Węgrzech, ale tam powoli zanika. Na Powiślu tradycja ta została ocalona, rośnie nam już kolejne pokolenie malarek - zaznaczył dyrektor.

Zdaniem etnografów, zwyczaj malowania domów w tym regionie motywami kwiatowym wziął się z wiosennego obyczaju bielenia chat, których fasady zszarzały po jesiennych ulewach i zimowych zamieciach.

W tegorocznym konkursie uczestniczy około 80 osób - malarek i całych rodzin z Zalipia oraz z sąsiednich wsi. Od dzisiaj jury objeżdża zgłoszone domy. W niedzielę nastąpi ogłoszenie wyników i rozdanie nagród. Całość finału konkursu połączona jest z ludowym festynem organizowanym przez Dom Malarek w Zalipiu.

Jurorzy oceniają kunszt wykonania malunków, kolorystykę i zgodność z tradycją. Jak zaznaczają, ta unikatowa twórczości ludowa nie tylko została utrzymana, ale nawet przeżywa rozkwit. Rywalizujący twórcy dążą do odkrywania coraz to innych motywów zdobniczych, doskonalą swoją technikę i wprowadzają nowe formy plastyczne.

Termin konkursu jest ruchomy, bowiem zawsze odbywa się w pierwszym tygodniu po święcie Bożego Ciała.

Według dyrektora Szpunara wydarzenie w Zalipiu staje się "istotną marką tego regionu" i z roku na rok przyciąga coraz więcej zwiedzających. W ciągu trzech dni trwania konkursu zagrody zwiedza kilka tysięcy turystów, wśród których jest coraz więcej obcokrajowców. W zeszłym roku Zalipie gościło m.in. dwie ekipy telewizyjne z Japonii.

W ramach tegorocznego jubileuszu w zagrodzie artystki ludowej i jednej z pierwszych uczestniczek konkursu Felicji Curyłowej zostanie otwarta 8 czerwca wystawa poświęcona jej twórczości. Jej malowana zagroda jeszcze za życia malarki była najczęściej odwiedzana przez turystów. Po śmierci Curyłowej gospodarstwo zostało kupione przez "Cepelię" i w 1978 roku przekazane Muzeum Okręgowemu w Tarnowie.