Dyrektor opolskiego oddziału ANR Andrzej Butra powiedział, że oddział ANR planował uzyskać ze sprzedaży ziemi 43 mln zł. Wyższe wpływy osiągnięte zostały mimo tego, że zamiast 2,5 tys. ha sprzedano tylko ok. 2 tys. ha.

Wyższe wpływy zanotowano z dzierżawy gruntów.

- Zakładaliśmy, że uda się pozyskać 12 mln zł, a ostatecznie z tego tytułu agencja zgromadziła aż 19 mln zł - dodał Butra. Jego zdaniem ceny dzierżaw wzrosły w związku z dobrą koniunkturą w rolnictwie.

- W tym roku zapowiadają się również dobre plony oraz dobre ceny na produkty rolne - tłumaczył.

Średnia cena za hektar ziemi w woj. śląskim (podlega ANR w Opolu) to 30 tys. zł, a w woj. opolskim 21 tys. zł. W przetargach w tym roku uzyskano najwyższe ceny w historii. Rekordowo drogą ziemię sprzedano pod Prudnikiem. Nabywca za hektar zapłacił 105 tys. zł. Jeszcze więcej kosztował hektar pod Raciborzem - aż 126 tys. zł. Sprzedano wówczas siedem hektarów, a klient musiał zapłacić za całość blisko 900 tys. zł.

Według Butry ziemia jest droga również dlatego, że jest to ostatni rok, gdy rolnicy mogą korzystać z preferencyjnych pożyczek w ANR, oprocentowanych na 2 proc. w skali roku.

Do końca roku Agencja zamierza sprzedać jeszcze 7,5 tys. ha w obu województwach. Opolski oddział ANR dysponuje jeszcze ok. 130 tys. ha gruntów.

Podobał się artykuł? Podziel się!