"Akt oskarżenia dotyczy masła i serów wyprodukowanych przez firmę z Grudziądza w okresie od stycznia do października 2013 roku. Zakwestionowane wyroby wykryli kontrolerzy m.in. w województwach zachodniopomorskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i podkarpackim" - poinformował Janusz Borucki z Prokuratury Rejonowej w Świeciu nad Wisłą, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.

Pobrane przez kontrolerów próbki wyrobów Masmalu trafiły do specjalistycznego laboratorium w Olsztynie. Na podstawie wyników badań zakwestionowano jakość 21 partii masła i ośmiu sera.

- W przypadku masła normy jasno precyzują, co i w jakiej ilości może zawierać wyrób oznaczany tym określeniem. Tymczasem w zakwestionowanych partiach "masła" z Masmalu było m.in. zbyt dużo wody, tłuszcze roślinne czy nawet niedozwolone w tego rodzaju wyrobie sterole roślinne - dodał prokurator Borucki.

Oskarżonym w tej sprawie jest prezes grudziądzkiej firmy, gdyż w opinii prokuratury skala wykrytych nieprawidłowości jest zbyt duża, by kierownictwo firmy mogło nic o tym nie wiedzieć.

Według informacji przekazanych przez prokuraturę, w dokumentach sprzedaży natrafiano także na klauzule, w których producent z góry zobowiązywał się do pokrycia kar administracyjnych w przypadku kłopotów sprzedawców z jakością towaru, a cena zbytu była niewspółmiernie niska do średnich stawek na rynku.

Oskarżonemu w tej sprawie Szymonowi R. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności. Policja i prokuratura zgromadziły w tej sprawie obszerny materiał dowodowy: zasadnicze akta sprawy zawarto w dziewięciu tomach, ale uzupełniono je wielotomowymi załącznikami.

Producent z Grudziądza odmawia komentarzy w sprawie ustaleń śledztwa i procesu.

Od 2010 roku toczy się przed sądem podobna sprawa dotycząca wyrobów Masmalu. Proces dotyczy jednak pojedynczego zarzutu, a oskarżonymi są szefowie produkcji firmy. Dotąd sprawa nie doczekała się jednak prawomocnego rozstrzygnięcia.