Jej zdaniem pozycja konkurencyjna mniejszych przetwórców jest dużo słabsza niż koncernów z wielu powodów.

- Duże firmy mają o o wiele większą siłę przetargową, co ma znaczenie przy zakupach surowców. Ze względu na skalę zamawianych dostaw są w stanie wynegocjować korzystniesze ceny skupu. Małe firmy nie mają tak dużych możliwości zakupowych, są one bardzo wrażliwe na wahania cen surowców, co prowadzi do problemów z rentownością. Dlatego firmy, których roczne obroty sięgają zaledwie kilkadziesiąt milionów złotych będą miały problem z utrzymaniem się na rynku - mówi Monika Kalwasińska.

Dlatego jej zdaniem zapewne będziemy świadkami konsolidacji na rynku przetworów owocowo-warzywnych.

- Moim zdaniem na polskim rynku szansą na przetrwanie dla niewielkich firm z branży przetwórstwa warzywno-owocowego jest niszowa oferta, która będzie wyrózniała się na tle konkurencji. Jestem przekonana, że kolejne lata upłyną w tej branży pod znakiem konsolidacji. Światowe koncerny i duże polskie firmy są chętne do przeprowadzania akwizycji - mówi Monika Kalwasińska.

To jest odpowiedni moment na konsolidację, gdyż właściciele mniejszych firm, ze względu na problemy, mogą być bardziej skłonni do sprzedaży swoich udziałów i to po niższej, niż wcześniej deklarowali, cenie.

- Pytanie tylko czy firmy rodzinne dojrzeją do decyzji o sprzedaży swojego majątku - mówi Monika Kalwasińska.