Na razie zbyt ciepła zima daje się najbardziej we znaki producentom warzyw – są bardzo drobne i złej jakości. Nie lepiej jest z jabłkami. Tu wygrywają właściciele chłodni.

Utrzymujące się od wielu tygodni dodatnie temperatury martwią też producentów zbóż. Rośliny tak jak teraz powinny wyglądać pod koniec kwietnia. Rolnicy boją się niższych plonów oraz chorób grzybowych.

Wegetacja rozpoczęła się także na drzewkach i krzewach owocowych, ale nie to zdaniem naukowców powinno rolników najbardziej martwić. Najgorszy z możliwych scenariuszy, który miejmy nadzieję się nie sprawdzi, to nagły atak wysokich mrozów. - Rośliny nadal rosną, nie są zahartowane do warunków niskich temperatur i w momencie kiedy nie będzie okrywy śnieżnej nastąpią bardzo silne uszkodzenia. – mówi Danuta Chołuj z SGGW.

Czy mamy zatem do czynienia z gwałtownym przekształceniem klimatu? Bo jeśli tak to rolnicy mogliby myśleć o zmianie profilu produkcji i już sadzić na przykład winnice. Klimatolodzy jednak nie radzą wyciągać zbyt pochopnych wniosków. - Jeden epizod to jest za mało żeby mówić o ociepleniu klimatu wystarczy przypomnieć sobie ubiegłoroczną zimę. – mówi Michał Kowalewski klimatolog IMiGW.

Miejmy zatem nadzieję, że kiedy przyjdzie i w tym roku to będzie śnieżna a nie mroźna.

Źródło: TVP/ Redakcja Rolna

Podobał się artykuł? Podziel się!