- Po raz kolejny polskie organizacje branżowe mają duży udział w promocji unijnej, - podkreślił wiceprezes Agencji. Komisję Europejską zaakceptowała w sumie 27 programów promocyjnych na kwotę 39 mln euro, z tego Polsce przypadnie 5,8 mln euro.

Jak mówił Zwolak, zatwierdzenie przez KE polskich projektów kampanii promocyjno-informacyjnych jest wynikiem zdobycia doświadczeń i wzrostu profesjonalizmu ze strony polskich organizacji branżowych oraz Agencji Rynku Rolnego. Od kilku lat polskie programy uzyskują 20 proc. puli środków przeznaczonych na ten cel. W ocenie Zwolaka, jest to dobry wynik, bo udział polskiego rolnictwa w unijnym wynosi tylko 10 proc. Pod względem zdobywania pieniędzy na kampanie wyprzedzamy Francję i Niemcy - dodał.

Podkreślił, że prowadzenie kampanii promocyjnych jest możliwe dzięki funduszom promocji, które pozwalają na dofinansowanie takich akcji.

Wiceszef Agencji wyjaśnił, że kampanie te będą realizowane w "starej" formule, czyli przy dotychczasowym sposobie finansowania kampanii - 50 proc. środków pochodzi z UE, 20 proc. z funduszów promocji i 30 proc. z budżetu krajowego.

Od 2016 r. wchodzi nowe prawo unijne na promowanie unijnych produktów rolno-spożywczych. Do 2020 r. KE chce przeznaczyć na ten cel 800 mln euro. Unia będzie w większym stopniu dofinansowywała projekty (70-85 proc.), ale resztę będą musiały włożyć organizacje branżowe. Na razie KE na promocję przeznacza ok. 50 - 60 mln euro rocznie.

Wszystkie kampanie będą realizowane przez 3 lata. Są to: "Zasmakuj w Europie" promująca schłodzoną i mrożoną wołowinę oraz przetwory z tego mięsa na rynku tureckim. Projekt kampanii przygotował Związek "Polskie Mięso". Jej budżet - to 876 tys. euro. Kilka lat temu Turcja była największym odbiorcą polskiej wołowiny.

"EkoEuropa - jakość tradycja" - to kampania promująca produkty ekologiczne: owoce, warzywa i mięso. na rynku Japonii, Singapuru i Stanów Zjednoczonych. Pomysłodawcą projektu jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych "polska Ekologia". Kampania będzie kosztowała ok. 1,7 mln euro. Jak zaznaczył Zwolak, żywność ekologiczna jest promowana zagranicą po raz pierwszy. Przyznał, że mogą być problemy z zapewnieniem dużych partii produktów na dalekie rynki, ale ewentualne zapotrzebowanie będzie impulsem do zwiększenia produkcji.