Przypomniał, że Agencja istnieje już 23 lata i na początku ograniczała się wyłącznie do interweniowania na rynkach rolnych, działając na podstawie rocznych programów zatwierdzanych przez rząd. W okresie przedakcesyjnym chodziło m.in. o stopniowe dochodzenie do zasad Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Jednym z efektów tych działań było podnoszenie jakości, np. zbóż. Skupowano ziarno o podwyższonych parametrach jakościowych.

Po przystąpieniu Polski do UE, Agencja Rynku Rolnego uzyskała akredytację na stosowanie unijnych instrumentów interwencyjnych, takich jak: interwencyjny skup zbóż, dopłaty do przechowywania m.in. masła i półtusz wieprzowych, czy refundacje do wywozu niektórych produktów żywnościowych do krajów pozaunijnych. W latach 2004-2010 działania te były szeroko stosowane. Aktualnie zakres tych mechanizmów jest uzależniony od sytuacji na rynkach rolnych, co wynika z polityki unijnej, uwzględniającej konieczność reagowania w sytuacjach kryzysowych na rynkach rolnych - tłumaczył Szatkowski.

Dodał, że takim przykładem była między innymi interwencja na rynku mleka, gdy w 2008 r. gwałtowanie spadły ceny. Komisja Europejska zgodziła się wówczas na wsparcie finansowe producentów.

Agencja nadal ma do dyspozycji szereg mechanizmów, z czego ponad dwadzieścia dotyczy wsparcia rynków rolnych. Mogą one zostać uruchomione, gdy będzie wymagała tego sytuacja rynkowa i zechcą skorzystać z nich beneficjenci - powiedział prezes.

Obecnie większą rolę w działalności ARR odgrywają zadania prospołecznościowe. Agencja większą uwagę przykłada także do "wsparcia pośredniego", czyli rozszerzenia promocji produktów rolno-żywnościowych. ARR w tym zakresie prowadzi działania w pięciu obszarach aktywności.

- Uważam, że bardziej skuteczne od działań doraźnych jest działanie długofalowe i perspektywiczne - wyjaśnił Szatkowski.

Od roku ARR realizuje program promocji polskiej branży spożywczej. Poprzez refundację części kosztów udziału w międzynarodowych targach spożywczych Agencja pomaga przedsiębiorcom w zaprezentowaniu swoich produktów i pozyskaniu nowych partnerów handlowych. Efekt działań promocyjnych widać po dynamicznie rosnącym eksporcie polskiej żywności - uważa Szatkowski. W ubiegłym roku wartość eksportu wyniosła 18 mld euro, a wszystkie nasze prognozy i analizy wskazują na to, że w tym roku będzie ona jeszcze wyższa - dodał.