"Warunkiem rozpatrzenia wniosku o udzielenie płatności jest dokonanie uprzedniej pozytywnej kontroli przez właściwe służby kontrolne. Dotyczy to tych rolników, którzy złożyli powiadomienia o zamiarze wycofania produktów z rynku do 3 września br." - powiedział Zwolak. Do ARR wpłynęło w tym czasie 12,4 tys. powiadomień.

Dodał, że ci, których powiadamiania są niekompletne, muszą je jak najszybciej uzupełnić. W powiadomieniach muszą być dane dotyczące rodzaju produktu, jej ilości oraz powierzchnia plantacji.

Unijne przepisy określają, że rekompensata nie przysługuje rolnikom, którzy rozpoczęli zbiory w celach handlowych lub też płody znajdujące się na polach nie nadają się do sprzedaży, bo np. zgniły. Ale w przypadku grup producenckich rekompensata przysługuje także wtedy, gdy zbiory już zostały rozpoczęte, gdyż tam produkcja jest ewidencjonowana.

Zwolak zaznaczył, że mechanizm wycofywania produktów z rynku dotyczy grup producenckich, ale ze względu na nadzwyczajną sytuację - wprowadzenie embarga przez Rosję na import żywności z UE - "rozciągnięto" go także na rolników niezrzeszonych. Jednak stawki "nadzwyczajnego wsparcia" dla tych producentów rolnych są niższe niż dla grup producenckich, z wyjątkiem dostaw na cele charytatywne, gdzie są jednakowe.

Najkorzystniejsze jest przekazywanie zbiorów na pomoc społeczną lub na inne cele (np. do produkcji bioetanolu) - tam stawki są najwyższe. Dodatkowo, jeżeli produkt ma być przeznaczony na cele charytatywne koszty transportu i pakowania produktów pokrywa Unia. Znacznie niższe stawki rekompensat przewidziała KE w przypadku pozostawienia płodów na polach (niezbierania ich). Dlatego część rolników po zapoznaniu się z przepisami UE zastanawia się, czy bardziej opłaca się podjąć ryzyko i próbować sprzedać na rynku - wyjaśnił wiceprezes.

Zwolak podkreślił, że unijne przepisy weszły w życie dopiero 30 sierpnia, więc większość rolników nie znała zasad wycofania produktów z rynku, produktów, których to dotyczy, jak również stawek rekompensat.

Wiceprezes Agencja poinformował, że dotychczas sprawdzono ok. 1000 plantacji. Ale tylko część z nich oceniono pozytywnie. Natomiast nie chciał ujawnić, jaka to jest ilość tłumacząc, że na razie skala kontroli jest zbyt mała.

Dodał, że wszystkie kontrole powinny się zakończyć do 10 października.

Zwolak zaznaczył, że KE pracuje nad projektem nowego rozporządzenia w sprawie nadzwyczajnych środków wsparcia producentów owoców i warzyw. Z informacji uzyskanych wynika, KE planuje wprowadzenie ograniczenia ilościowego dla poszczególnych produktów. Ponadto zmniejszona ma być lista produktów, do których będzie przysługiwało wsparcie finansowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!