Święto Bacowskie w Ludźmierzu co roku gromadzi setki górali, hodowców owiec i ludzi żyjących z owczarstwa. Po uroczystej mszy kapłan symbolicznie poświęcił stado owiec. Bacowie otrzymali sajty - kawałki drewna, którymi rozpalą pierwsze watry, czyli ogniska w swoich bacówkach. Bacowie zaczerpnęli także wodę ze studzienki przy sanktuarium "Gaździny Podhala", aby pokropić nią swoje owce.

- Faryzeusze pogardzali pasterzami, a to pasterze pierwsi zjawili się w stajence po narodzeniu Jezusa. Bóg często wybiera pogardzanych - mówił w trakcie homilii ks. Stanisław Szyszka.

Ksiądz na koniec błogosławił wiernych berłem Matki Bożej Ludźmierskiej, w którym umieszczone są z relikwie bł. Jana Pawła II. Do czasu kanonizacji papieża berło zostało wyjęte z rąk cudownej figury "Gaździny Podhala".

Kustosz ludźmierskiego sanktuarium ks. Tadeusz Juchas mówił o obecnych problemach dotyczących owczarstwa. Ks. Juchas wezwał wszystkie grupy, instytucje i urzędników mających wpływ na pasterstwo, "by w sprawach żywotnych dla Podhala i owczarskiej tradycji mówić jednym głosem". Kustosz mówił o prawie do uboju gospodarczego, który dopuszczony jest w Niemczech, Austrii, Czechach i na Słowacji, a w Polsce jest zakazany. Bacowie skarżyli się, że transport do ubojni i opłaty powodują, że cena podhalańskiej jagnięciny jest niekonkurencyjna wobec mięsa sprowadzanego z zagranicy - głównie z Nowej Zelandii.

Baca Kazimierz Furczoń, prezes Tatrzańsko-Beskidzkiej Spółdzielni Producentów "Gazdowie" powiedział, że pogłowie owiec na Podhalu zwiększyło się w ostatnich latach z 50 do 60 tys. dzięki stadom zachowawczym, ale europejski certyfikat dla oscypka nie dopuszcza, by ten przysmak powstawał z mleka objętych programem zachowawczym owiec pierwotnej rasy cakiel. Certyfikowany oscypek można robić tylko z mleka owcy górskiej.

- I jak tu program dopłaty do owiec objętych programem zachowawczym pogodzić z produkcją oscypka? - pytał retorycznie baca Furczoń.

Szacuje się, że w południowej Małopolsce, głównie na Podhalu owce wypasa około 150 baców. Bacom pomagają juhasi i młodzi adepci pasterstwa czyli honielnicy. W całej Polsce hodowanych jest 200 tys. owiec.

Organizatorami Święta Bacowskiego są Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala, Związek Podhalan, Związek Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu oraz Tatrzańsko-Beskidzka Spółdzielnia Producentów "Gazdowie".