Wizytacja rosyjskich inspektorów miałaby się jednak ograniczyć wyłącznie do zakładów mleczarskich, paszowych i dwóch przetwórni mięsa. A nie jak wcześniej sugerowano do firm mięsnych, które utraciły rynek wschodni z chwilą wprowadzenia embarga 2 lata temu.

Kontrolom miałoby podlegać 50 zakładów, wciąż eksportujących na tamtejszy rynek swoje produkty. Kilka tygodni temu Rosjanie zagrozili, że są gotowi do zablokowania także i tego importu, jeśli Polska nie zgodzi się na ponowne kontrole. Stąd decyzja o przyjęciu inspektorów.

Ewa Lech Główny Lekarz Weterynarii: - Zaznaczam jednak, że w tym piśmie w ogóle nie było mowy o zakładach objętych embargiem. Mówimy tylko zakładach przetwórczych.

Także z Moskwy zaczynają napływać pozytywne informacje. Według tamtejszych źródeł prasowych, rosyjska służba weterynaryjna zdecydowała o odroczeniu do 1 stycznia, obowiązku ponownej certyfikacji wszystkich polskich przedsiębiorstw wciąż eksportujących mięso i wędliny. Dla branży mięsnej to szansa na przełom w negocjacjach z Rosją.

Witold Choiński Polskie Mięso: - Zapowiedź ponownych kontroli oczywiście nas cieszy ponieważ jest to szansa na przełamanie impasu. Rynki wschodnie są dla nas bardzo ważne i nie powinniśmy z nich rezygnować.

Tym bardziej, że i prasa rosyjska zaczyna reagować pozytywnie. Tamtejsze tytuły, wróżą bowiem pomyślne rozwiązanie wojny handlowej z Polską.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!