Mojzesowicz przebywał w sobotę w gminach, gdzie w wyniku lipcowego gradobicia (27 lipca) ucierpiało ponad 200 gospodarstw rolnych. Pojechał m.in. do wsi Stopki (w gm. Sępopol), gdzie gradobicie wyrządziło największe straty. Minister spotkał się także z władzami gminnymi, powiatowymi i wojewódzkimi.

Jak powiedział szef resortu rolnictwa, komisje powołane przez wojewodów oszacowały, że klęską zostało dotkniętych ponad 7 tys. hektarów (7134 ha) upraw. Straty poniosło 69 gospodarstw z gminy Górowo Iławeckie, 64 gospodarstwa z gminy Sępopol oraz - 84 gospodarstwa z gminy Bartoszyce.

Mojzesowicz przedstawił propozycje pomocy ze strony rządu, która ma polegać na wsparciu finansowym, a także na przekazaniu w najbliższych dniach materiału siewnego - zbóż i rzepaku. - Sam osobiście przekażę 10 ton pszenicy z własnego gospodarstwa - powiedział minister.

Istnieje także możliwość udzielenia po 6 tys. zł pomocy finansowej każdemu gospodarstwu dotkniętemu klęską. Wojewoda musi jednak w tej sprawie wystąpić z wnioskiem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA).

W najbliższy wtorek spotkają się w tej sprawie w Ministerstwie Rolnictwa przedstawiciele wojewody warmińsko-mazurskiego i marszałka tego województwa.

Minister poinformował, że jeżeli nie będzie możliwe przekazanie tych środków z MSWiA, to pomoc będzie uruchamiana z budżetu resortu rolnictwa.

Poszkodowani mogą ponadto starać się o niskooprocentowane kredyty klęskowe na wznowienie produkcji rolnej. Minister zapowiedział, że termin spłaty kredytów klęskowych zaciągniętych w poprzednich latach zostanie przesunięty.

Mojzesowicz powiedział, że postara się także, by dzieci poszkodowanych rolników dostały stypendia miesięczne w wysokości 100-150 zł.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!