Wynika z niego, że już w bieżącym roku dochody rolników w 12 nowych krajach UE wzrosną - o 8,3 proc. w porównaniu z rokiem 2007. W roku 2015 mają być o blisko połowę (49,8 proc.) większe. W tym samym czasie dochody rolników w 15 starych krajach UE nieco spadną - o blisko 3 proc. w porównaniu z 2007 r.

Z danych Eurostatu wynika, że obecnie polscy rolnicy zarabiają 190,6 proc. (blisko dwa razy więcej) tego, co w roku 2000. Jeszcze więcej na członkostwie w UE (2,5-2,9 razy większe dochody) zyskali rolnicy na Litwie, Łotwie i w Estonii. W porównaniu z rokiem 2000 najwięcej stracili rolnicy włoscy, greccy, maltańscy i belgijscy, którzy zarabiają teraz mniej niż 90 proc. tego, co osiem lat temu.

Prognoza KE może być dla rolników wskazówką, w jakich sektorach opłaca się rozwijać działalność.

"Oczekuje się, że kryzys gospodarczy i finansowy ciężko zaważy na średniookresowej perspektywie dla większości sektorów rolnych w UE i na świecie" - pisze KE.

Najgorzej - uważa KE - kryzys dotknął sektor mleczarski. Ceny skupu w 2009 znacząco spadną, co doprowadzi do ograniczenia produkcji i niewykorzystania kwot mlecznych, które zostaną całkowicie zniesione w 2015 roku.

Dla odmiany - choć na skutek kryzysu spożycie mięsa w UE spadło w ub.r. do 85,1 kg na głowę, to średniookresowe perspektywy w sektorze mięsnym są pozytywne. Zwiększona ma być produkcja i konsumpcja drobiu i wieprzowiny, ale ich eksport będzie stopniowo się zmniejszał - m.in. na skutek konkurencji tańszych krajów.

Z kolei spożycie wołowiny będzie nadal malało, ale w dużo mniejszym tempie niż produkcja - co oznacza, że gwałtownie wzrośnie import tego mięsa do UE. Podatne na wahania - uważa KE - będą ceny na rynku zbóż, choć generalnie powinny one utrzymywać się na poziomie nieco wyższym niż w ostatniej dekadzie, ale niższym niż na początku 2008. Krótkoterminowo KE spodziewa się wzrostu popytu na zboża na skutek wywołanego kryzysem spadku spożycia mięsa. Ale szczególnie dobre perspektywy ma - jej zdaniem - produkcja z przeznaczeniem na biopaliwa, których wykorzystanie ma znacząco wzrosnąć w ramach unijnej walki z emisjami CO2 i ociepleniem klimatu.

KE zaznacza, że jej prognozy obarczone są dużym ryzykiem, a sytuacja w rolnictwie ściśle powiązana jest z tym, jak cała gospodarka poradzi sobie z kryzysem. Na razie nie sposób z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć kursów walutowych, siły nabywczej ludności, sytuacji na rynku pracy, dostępu do kredytów czy kosztów surowców energetycznych.

Poza niezależnymi od człowieka czynnikami, takimi jak pogoda i zmiany klimatyczne, przyszłość europejskiego rolnictwa zależy też od decyzji politycznych: ewentualnych porozumień liberalizacyjnych w ramach Światowej Organizacji Handlu, czy dalszych zobowiązań w dziedzinie wykorzystania energii odnawialnej.

Źródło: Michał Kot/PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!