PRZEGLĄD PRASY: W tym roku polscy rybacy będą mieli do odłowienia łącznie 9 tys. 750 ton na łowiskach wschodnich (od portu w Dziwnowie na wschód) i 2 tys. 245 ton na łowiskach zachodnich (od Dziwnowa na zachód). Na razie jednak, oficjalnie, dorszy łowić nie mogą - pisze Hubert Bierndgarski.

Licencje państwowe musi mieć każdy kuter, który chce łowić ryby. Rybacy opuszczający polskie wody terytorialne, to jest wypływający 12 mil od brzegu, powinni mieć na pokładzie dokument odnotowujący, ile dana jednostka ma przyznanego limitu połowowego w 2008 roku. Niestety polska administracja rządowa nie wyposażyła rybaków w odpowiednie dokumenty.

Rybacy mogą być skontrolowani przez inspektorów unijnych, a oni nie muszą brać pod uwagę niedopełnienia obowiązków przez polską administrację rządową. 

Część kutrów, mimo braku wszystkich dokumentów, już łowi dorsze. Niektóre jednostki z pierwszego rejsu przywiozły po cztery-pięć ton dorszy.

Źródło: Polska - Dziennik Bałtycki