W niedzielę późnym wieczorem służby wojewody świętokrzyskiego poinformowały, że prawdopodobnie do obrotu w dniach od 28 marca do 1 kwietnia wprowadzono 15 tys. kurczaków z fermy, na której w ściółce stwierdzono salmonellę.

Jak poinformowała w poniedziałek wieczorem wojewódzki inspektor sanitarny Elżbieta Socha-Stolarska, sanepid nie stwierdził podwyższonego zagrożenia epidemiologicznego, sytuacja epidemiologiczna nie odbiega od innych okresów. Według niej, ze względu na krótki okres przydatności do spożycia drobiu, gdyby miało zdarzyć się coś złego, to już by do tego doszło.

Ustalono listę 43 odbiorców drobiu z zakażonej fermy. Oprócz odbiorców z woj. świętokrzyskiego było też dwóch z Mazowsza i jeden z Małopolski. U odbiorców nie znaleziono już drobiu świeżego, który albo został skonsumowany, albo znajduje się w zamrażarkach. Znaleziono około 40 kg mięsa w zakładach, które kupiły drób; właściciele podjęli decyzję o jego utylizacji.

Socha-Stolarska zaznaczyła, że jeśli mięso jest użyte z zachowaniem reżimu sanitarnego, nie powinno stanowić zagrożenia dla konsumentów. Podkreśliła, że obróbka termiczna niszczy drobnoustroje. Aby uniknąć choroby należy myć ręce oraz sprzęt, który miał kontakt z surowym mięsem.

Wojewódzki lekarz weterynarii Bogdan Konopka poinformował, że stado drobiu na fermie w powiecie starachowickim było leczone na salmonellozę. Po leczeniu hodowca szybko zdecydował o sprzedaży drobiu do rzeźni. Nie wystąpił o wydanie dokumentu upoważniającego do wywozu zwierząt z fermy czyli świadectwa zdrowia.

Zastępca komendanta świętokrzyskiej policji Janusz Kawalec poinformował, że dwóm hodowcom drobiu przedstawiono zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Policja nie wyklucza udziału innych osób w tej sprawie.

Inspekcja weterynaryjna wstrzymała produkcję w rzeźni, która dokonała uboju zagrożonego drobiu i również prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba poinformowała w poniedziałek wieczorem na konferencji prasowej, ze powołany w tej sprawie zespół kryzysowy przestaje pracować.

Objawy zakażenia salmonellą to wysoka gorączka, bóle brzucha, dokuczliwe biegunki i rozbicie. Występują średnio po 12 godzinach od spożyciu zakażonego drobiu.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!