Owce latem przebywają na ogrodzonym siatką pastiwsku. Dla watachy wygłodniałych psów nie była to wystarczająca przeszkoda - przeszły przez ogrodzenie i zaatakowały bezbronną zwierzynę. Zagryzły i rozszarpały kilka owiec. Inne dotkliwie poraniły.

Ze stada liczącego 22 sztuki pozostało 9. Właściciel szacuje straty na około 20 tysięcy złotych. Ale nie pieniądze są tu najważniejsze. Zagryzione zwierzęta to Wrzosówki - nielicznie już reprezentowana, rodzima rasa owiec.

Bezpańskie psy stały się utrapieniem mieszkańców Rabinówki i sąsiednich miejscowości. Atakują i zabijają zwierzęta domowe.Wyrządzają także szkody w lasach. Mogą też być niebezpieczne dla ludzi.

Ustawa o ochronie zwierząt dopuszcza odstrzelenie wałęsającego się psa, ale w praktyce jest to rzadko stosowane. Bo myśliwy musi mieć pewność, że pies jest zdziczały i nie ma właściciela.

Sprawą bezpańskich psów terroryzujących okolice Rabinówki zajęła się już policja. Jeśli znajdzie ich właścicieli grożą im konsekwencje finansowe. Jeśli nie, rozwiązaniem będzie odłowienie bądź odstrzał watachy. Podobał się artykuł? Podziel się!