- Wielu ludzi wątpi, że główny opozycjonista kraju mógł upaść na duchu i zakończyć życie samobójstwem - pisze "SB", organ administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Według dziennika śmierć Leppera, jeszcze w tak zagadkowych okolicznościach, stała się głośna na wschód od Bugu, a Białorusini czekają na informacje, które wyjaśniłyby, co faktycznie się stało. Pamiętamy, jak w analogicznych wypadkach polski rząd nie przeoczył okazji, by "wyrazić zaniepokojenie". Teraz przyszedł czas, by otrzymać odpowiedź od Warszawy - podkreśla "SB".

Dziennik ocenia, że Lepper nie wpisywał się w obecny system polityczny w Polsce. Przypomina, że szczególne miejsce w jego działalności politycznej zajmowała tematyka białoruska i ostro krytykował władze Polski za tendencyjną politykę wobec Mińska. Zrozumiałe jest - dodaje "SB" - że obecne władze polskie nie raz i nie dwa atakowały tego człowieka - pisze "SB".

Śmierci Leppera poświęcona jest również publikacja Wadzima Hihina, redaktora naczelnego pisma "Biełaruskaja Dumka", zamieszczona na stronie oficjalnej agencji BiełTA w poniedziałek po południu. Hihin przypomina w niej śmierć antyimigranckiego polityka Pima Fortyuna, zamordowanego w Holandii w 2002 roku oraz Joerga Haidera, który zginął w wypadku samochodowym w Austrii w 2008 roku, a także zabójstwo w 1986 roku premiera Szwecji Olofa Palmego.

- Co łączy te dziwne śmierci i jawne zabójstwa polityczne? Ich ofiarami stawali się ludzie niezwyczajni, którzy nie wpisywali się w przyjęte normy jałowej europejskiej poprawności politycznej. Przy tym, politycy ci zyskali ogromną popularność. Właśnie taki był Andrzej Lepper - pisze.

Jeśli wasza działalność, poglądy, ideologia, rozmijają się z "ogólną linią" Unii Europejskiej i jednocześnie próbujecie zapewnić sobie poparcie wyborców, to prawdopodobieństwo tego, że stanie się z wami coś bardzo nieprzyjemnego, raptownie się zwiększa - ocenia Hihin. Jego zdaniem, jak się okazuje, bycie eurosceptykiem jest śmiertelnie niebezpieczne.

Hihin ocenia, że zachowanie policji i prokuratury warszawskiej po śmierci szefa Samoobrony pozostawia wiele pytań: przedstawiciele polskich organów prawie natychmiast ogłosili samobójstwo, odrzucając wszelkie inne wersje jako bezpodstawne. Ale najdziwniejszy i budzący podejrzenia jest moment - dosłownie w przededniu wyborów parlamentarnych w Polsce - podkreśla Hihin.