Klub Obywatelski PO zorganizował "okrągły stół" wokół Puszczy Białowieskiej, aby - jak zapowiadali organizatorzy - dać możliwość merytorycznej dyskusji różnych środowisk.

Zostali na niego zaproszeni przedstawiciele samorządów puszczańskich, mieszkańcy tych terenów, naukowcy, ekolodzy oraz leśnicy. Na dyskusję nie przybyli jednak przedstawiciele Lasów Państwowych ani organizacji pozarządowych.

Prelegenci podkreślali wyjątkowość Puszczy Białowieskiej i konieczność dialogu o jej dalszej ochronie, ale też potrzebach mieszkańców tych terenów.

O problemach związanych z życiem w miejscowościach wokół Puszczy Białowieskiej mówił zastępca burmistrza Hajnówki Andrzej Skiepko. W swoim przemówieniu podkreślił, że od ponad 20 lat "walczy" o kompromis, ale mimo obietnic kolejnych rządów stworzenia programów rozwoju dla mieszkańców puszczańskich miejscowości, nie zostały one spełnione. "Samorządowcy czują się oszukani" - mówił Skiepko.

Jak zaznaczył kompromis jest potrzebny i sam chętnie usiadł do "okrągłego stołu". Podkreślił, że trzeba brać pod uwagę głos mieszkańców i ich potrzeby, a także możliwości rozwoju tych terenów.

Były starosta hajnowski, obecnie radny sejmiku województwa podlaskiego Włodzimierz Pietroczuk także mówił o potrzebie znalezienia kompromisu między mieszkańcami a przyrodą. "Nie możemy skupić się tylko na aspektach przyrodniczych, ale musimy mówić o tym łącznie z potrzebami mieszkańców" - dodał. Jak zauważył potrzebny jest też rządowy program, który wesprze w rozwoju mieszkańców tych terenów.

Profesor Marek Konarzewski z Uniwersytetu w Białymstoku podkreślił, że "Puszcza to wartość globalna", o którą trzeba dbać. W jego ocenie brakuje dialogu właśnie w zakresie metod ochrony tych terenów. Dodał, że ten dialog powinien odbywać się również z mieszkańcami. Podkreślił też, że znak jakości UNESCO, jaki posiada Puszcza Białowieska, jest odznaczeniem prestiżowym, który przyciąga do niej wielu turystów.

Jeden z mieszkańców Białowieży, Sławomir Droń, zauważył, że wiele osób z jego miejscowości znajduje obecnie zatrudnienie w turystyce w związku z tym, że puszczę przyjeżdżają oglądać ludzie z całego świata. W jego ocenie, właśnie turystyka jest możliwością rozwoju tych terenów, a nie pozyskiwanie i sprzedawanie drewna z puszczy.