Jak mówił Żelichowski na konferencji prasowej, do 2020 roku udział energii odnawialnej w Polsce powinien wynieść 15 proc. Taki obowiązek nakłada na nasz kraj dyrektywa unijna o wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii.

"Czas budowy biogazowni (produkują biopaliwa m.in. z biomasy roślinnej, odchodów zwierzęcych oraz odpadów organicznych - PAP) jest niewspółmiernie krótszy od czasu budowy elektrowni atomowej czy węglowej" - podkreślił.

Podobnego zdania jest Wojciech Adamczyk ze Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. W jego opinii system budowy biogazowni sprawdził się m.in. w Niemczech. "W ciągu ostatnich 8 lat Niemcy wybudowali ponad 3,7 tys. biogazowni o łącznej mocy ponad 3 tys. MW" - powiedział.

W środę w Sejmie, z inicjatywy wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, odbyła się konferencja z udziałem naukowców, izb gospodarczych, stowarzyszeń energetycznych, samorządowców oraz rolników. Jej uczestnicy zastanawiali się, w jaki sposób poprawić system przesyłowy w Polsce oraz jak sprostać wymogom unijnej dyrektywy o wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!