Do końca roku RDOŚ w Olsztynie przyjmuje od rolników wnioski dotyczące zniszczeń w drzewostanie, natomiast przyjmowanie wniosków ws. strat w użytkach zielonych już się zakończyło.

Jak podała Kostrzewska, w ciągu 10 miesięcy tego roku rolnicy złożyli więcej wniosków niż w całym ubiegłym roku.

Od 1 stycznia do 31 października tego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie przyjęła 995 wniosków, natomiast w całym 2012 roku rolnicy złożyli ich 959.

Wartość tegorocznych szkód specjaliści ocenili na 3,5 mln zł, z czego 700 tys. zł już wypłacono poszkodowanym.

Wnioski o wypłatę odszkodowań przekazywane są z Regionalnej do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, ta z kolei przesyła je do Ministerstwa Środowiska, a następnie do Ministerstwa Finansów.

Jak podała Kostrzewska, aby zmniejszyć szkody wyrządzane na użytkach zielonych czy w drzewostanie przez bobry, we wschodniej części Mazur w tym roku zainstalowano 57 specjalistycznych urządzeń do regulacji poziomu wód.

Urządzenia kosztowały 50 tys. zł, a ich budowę sfinansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW). Jak podała Beata Kowalska z WFOŚiGW, urządzenia obniżają poziom wody w rozlewiskach powstałych w wyniku działalności bobrów, a także regulują poziom wód w rowach melioracyjnych i rzekach. Urządzenia zamontowane w tamach bobrowych wykonane są z rur PCV.

Na terenie woj. warmińsko-mazurskiego występuje jedna z najliczniejszych w kraju populacji bobra europejskiego.

Przyrodnicy przyznają, że szkody spowodowane przez te zwierzęta to duży problem. Populacja tych zwierząt tuż po II wojnie wynosiła kilkadziesiąt sztuk, obecnie przekroczyła 7 tys. osobników. Pozostające pod ochroną bobry blokują naturalny przepływ wód, które zalewając łąki i pola niszczą uprawy; doprowadzają również do uszkodzenia infrastruktury drogowej.