- Rolnicy, którym Zakłady były winne najwięcej pieniędzy, a było ich około 500, byli zmuszani do podpisywania aneksów do wcześniej podpisanych umów kontraktacyjnych.  Byli wręcz szantażowani.  Aneksy stanowiły, że dany rolnik zrzeka się całkowicie należnych mu odsetek. Co za tym idzie traci pieniądze, które poniósł podczas postępowania sądowego – koszty sądowego, a także traci należności, które poniósł na rzecz prawników – informuje Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Plantatorzy, którzy nie chcieli podpisywać wątpliwych aneksów nie otrzymywali w ogóle żadnych pieniędzy od ZT. W większości byli to rolnicy, którzy postanowili walczyć o swoje pieniądze na drodze sądowej. – Większość rolników podpisała aneksy, nie widząc szans na otrzymanie pieniędzy w najbliższym czasie. Zakłady były winne rolnikom po kilkaset tysięcy złotych – dodaje Prezes LIR.

Obecnie nie ma sygnałów, by rolnicy nie otrzymali należnych pieniędzy. Najbardziej jednak krzywdzące jest to, że rolnicy nie dostali odsetek, a jedynie podstawową należność za dostarczony rzepak.

- Nie wiem jak nowy właściciel – firma Glencore , chce współpracować z rolnikami w kolejnych latach. Postępowanie, jakie jest prowadzone w tej chwili na pewno nie będzie sprzyjać polepszeniu warunków współpracy pomiędzy rolnikami a firmą – informuje Rober Jakubiec.