Prace nad ustawą o promocji żywności trwały od blisko 2 lat. Ale jednak dopiero w połowie kwietnia tego roku, producentom jak i przetwórcom udało się ustalić zasady finansowania kampanii promocyjnych. Pod porozumieniem podpisało się wówczas 12 największych organizacji rolniczych. Kompromis szybko trafił do resortu rolnictwa, który wynegocjowane ustalenia miał uwzględnić w pracach legislacyjnych. Problem w tym, że tego nie zrobił.

Andrzej Gantner, Polska Federacja Producentów Żywności: mamy takie wrażenie, że ta ustawa chyba w obecnym kształcie ma służyć przede wszystkim resortowi a może urzędnikom. Natomiast nasze głosy są nie słuchane, nawet wtedy, kiedy osiągnęliśmy to, co bardzo dawno w Polsce się nie udało osiągnąć, czyli konsensus między producentami surowców rolnych i przetwórcami. Stało się tak mimo zapewnień ministra rolnictwa, że w powstałym projekcie funduszu promocji żywności, zawarte będą propozycje branży spożywczej.

Witold Choiński, „Polskie Mięso”: zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym innym niż się spodziewaliśmy. Według decyzji resortu rolnictwa, obowiązkowe składki na fundusze promujące artykuły rolno-spożywcze czyli mleko, mięso, ryby warzywa i owoce oraz produkty zbożowe płacili przetwórcy.

Pieniędzmi zgromadzonymi w ten sposób na funduszu zarządzaliby jednak rolnicy. W 6 funduszach promujących polską żywność ma być zgromadzonych około 33 milionów złotych rocznie.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot