Jak zaznaczył minister, pierwsze efekty połączenia są już widoczne. To m.in. wzrost aktywów spółek o 40 proc. To historyczna rzecz. Jednak na tym nie możemy przestać. Nie wystarczy wygrać pierwszą batalię - podkreślił Budzanowski.

W konferencji wzięło udział ponad pół tysiąca osób. Reprezentowane przez szefów spółek były praktycznie wszystkie duże polskie firmy chemiczne z Grupą Azoty i Zakładami Azotowymi Puławy na czele.

Konferencja miała miejsce w historycznym momencie. Kilka dni temu zgodę na fuzję Grupy Azotów i Puław dała Komisja Europejska. Jednak jak zgadzają się uczestnicy dyskusji to dopiero początek.

Jak podkreślił minister Budzanowski, przed Grupą i całą branża trzy główne wyzwania.

Po pierwsze potrzebna jest efektywna konsolidacja i efektywne jej zakończenie.

- Konsolidacja na zasadach partnerskich, przy której potrzebne jest równouprawnienie. Liczę, że oba zarządy dojdą do porozumienia - tłumaczył minister.

- Drugie zadanie, to rozwój, czyli przyszłość. Szukanie nowych pomysłów. Jednym z nich jest uzupełnienie luki produktowej, stad pomysł na współpracę chemii i petrochemii. Mamy ogromną lukę produktową, musimy ją wypełnić. Musi także powstać mapa innych chemicznych instalacji, które będą wykorzystywać potencjał fabryki na północy - zaznaczył Budzanowski.

Jako trzeci ważny obszar minister wymienił politykę surowcową i to zarówno dotyczącą dostępu do złóż jak ich zagospodarowania.