Opozycja już teraz zapowiada, że nie pozwoli na kolejne oszczędności w wydatkach rolnych tak, jak to miało miejsce podczas nowelizacji tegorocznego budżetu. Jan Krzysztof Ardanowski, doradca prezydenta ds. rolnictwa mówi wprost: budżet na 2010 rok będzie papierkiem lakmusowym dla koalicji rządzącej i jej intencji wobec polskiego rolnictwa. Do tej pory trwają przepychanki między koalicjantami. PSL, które ponosi odpowiedzialność za rolnictwo twierdzi, że liberalne PO nie pozwala jej na więcej. Ale z drugiej strony PO mówi, że nie ponosi odpowiedzialności za rolnictwo, bo to działka PSL –u.

Sytuacja rządu jest skomplikowana. Z jednej strony kryzys i spadające przychody państwa, a z drugiej wysoki kurs euro, po którym przyjdzie przeliczać przyszłoroczne dotacje z Unii Europejskiej. Kazimierz Plocke, wiceminister rolnictwa zapewnia jednak, że przygotowany już przez jego resort budżet zabezpieczy realizację podstawowych zadań oraz współfinansowanie Wspólnej Polityki Rolnej. Rząd ma się także czym pochwalić. Jest to budżet, który przewiduje wyższe środki na paliwo rolnicze czy ubezpieczenia upraw i zwierząt gospodarskich – zachwala Kazimierz Plocke.

Faktycznie wydatki na paliwo rolnicze wzrosną z 500 do 600 milionów złotych, a na ubezpieczenia z 150 do 300 milionów. Więcej środków ma być także na szkoły rolnicze. Nie oznacza to jednak, że nie będzie także ograniczania wydatków. W tym budżecie oszczędzamy, gdzie się da. Ale podejmujemy tylko racjonalne decyzje, gdyż musi to być budżet bezpieczny. Gdy racjonalizujemy zatrudnienia to tylko tak, aby zagwarantować sprawne działanie administracji – przekonuje wiceminister Plocke.

Takie oszczędności czekają chociażby Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych czy Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Mniej będzie na postęp biologiczny, a wydatki na rolnictwo ekologiczne będą ścięte o ponad połowę.

Łączne wydatki na rolnictwo wyniosą w 2010 roku 56 miliardów złotych. Złoży się na nie budżet ministra rolnictwa (12,9 mld), subwencja do KRUS (16,1 mld) oraz środki na współfinansowanie Wspólnej Polityki Rolnej (15,9 mld). A do tego trzeba jeszcze dodać spłacaną właśnie pożyczkę w wysokości ponad 9 miliardów złotych, która w poprzednich latach była zaciągnięta na współfinansowanie unijnych programów pomocowych.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!