Poseł PSL oświadczył, że jego ugrupowanie nie będzie się sprzeciwiało ewolucyjnym zmianom w KRUS.

-Wszyscy oczekują, że jak premier Donald Tusk mówi: KRUS, wieś, podatek dochodowy, ubezpieczenia zdrowotne, to PSL zawyje z bólu. Nie, drodzy państwo, nie oczekujcie tego - powiedział.

Jak zaznaczył, jego ugrupowanie nie chce, aby przez kolejnych 20 lat, wszyscy od lewa do prawa, a także dziennikarze, banki i ekonomiści mówili - jak budżet się wali, to zlikwidujmy KRUS. Zaznaczył jednak, że z KRUS - bogactwa dla budżetu państwa nie będzie.

- Polski rolnik dzisiaj chce mieć też godziwą emeryturę i rentę i jest gotowy w sposób ewolucyjny zapłacić wyższą składkę, ale mieć też wyższą emeryturę - powiedział poseł PSL. Zastrzegł, że zmiany w KRUS nie mogą polegać na konserwowaniu biedy, a mają polegać na poprawieniu emerytur, rent na lepsze. - Za taką właśnie ewolucją się opowiadamy - oświadczył.

Bury zwrócił uwagę, że w ciągu dwóch lat podatek rolny wzrósł czterokrotnie, dlatego ludowcy opowiadają się za powolnym, sukcesywnym wprowadzaniem pełnej rachunkowości podatku dochodowego w rolnictwie.

Podobał się artykuł? Podziel się!